Życzenia po angielsku
- Walentynki
- Życzenia urodzinowe
Życzenia
- 18 urodziny
- Andrzejki
- Bez okazji
- Boże Narodzenie
- Dla przyjaciela
- Dla wojaków
- Do pamiętnika
- Dzień babci
- Dzień chłopaka
- Dzień dziadka
- Dzień dziecka
- Dzień górnika
- Dzień kobiet
- Dzień matki
- Dzień ojca
- Halloween
- Imieninowe
- Jubileuszowe
- Komplementy
- Miłosne
- Na chrzest
- Na dobranoc
- Na dzień dobry
- Na Komunię Św.
- Na pocieszenie
- Na zdjęcia
- Narodziny dziecka
- Noworoczne
- Pozdrowienia
- Przeprosiny
- Radosne
- Rocznica ślubu
- Różne
- Sylwestrowe
- Ślubne
- śmieszne
- Świąteczne
- Tęsknota
- Toasty
- Toasty weselne
- Urodzinowe
- Walentynki
- Weselne
- Wielkanocne
- Złamane serce
Aforyzmy
- Bóg
- Ból i cierpienie
- Człowiek
- Dobro
- Kobiety
- Małżeństwo
- Mężczyzna
- Miłość
- Nadzieja
- Pieniądze
- Przyjaźń
- Radość
- Szczęście
- Śmierć
- Życie
Wiersze
- Ból i cierpienie
- Dla dzieci
- Dobro
- Erotyczne
- Fraszki
- Marzenia
- Miłosne
- Nadzieja
- O kobietach
- O przyjaźni
- O sobie
- O szczęściu
- O zwierzętach
- O życiu
- Polityczne
- Pory roku
- Radość
- Różne
- Smutek
- Śmierć
- Śmieszne
- Tęsknota
- Wspomnienia
- Zerwanie
- Zerwanie
- Złamane serce
- Znanych poetów
Cytaty
- Bóg
- Cierpienie
- Człowiek
- Dobro
- Kobiety
- Łacińskie
- Mężczyźni
- Miłość
- Nadzieja
- Pieniądze
- Prawda
- Przyjaźń
- Serce
- Szczęście
- Ślubne
- Z piosenek
- Zaufanie
- Życie
SMSy
- Dwuznaczne
- Erotyczne
- Kocham Cię
- Maturalne
- Miłosne
- Na dobranoc
- Na dzień dobry
- Na Mikołajki
- Powiedzenia
- Pozdrowienia
- Słodkie
- Śmieszne
- Wyznanie
- Złośliwe
Inne
- Anegdoty
- Halloween
- Komentarze do profilu
- Listy miłosne
- Mam problem
- Myśli i przemyślenia
- Obrazki graficzne
- Podziękowania
- Powiedzenia
- Prima Aprilis
- Przysłowia
- Przyśpiewki weselne
- Rymowanki dla dzieci
- Tłusty czwartek
- Wpisy, komentarze
- Wyliczanki
- Zaproszenia
- Złote myśli
Opcje:
- 11 listopada
- Andrzejki
- Choinka
- Daty imienin
- Halloween
- Kolędy
- Kontakt
- Polityka prywatności
- Święty Mikołaj
- Tłusty czwartek
- Ważne daty świąt
Podyskutuj
- Forum
Masz bloga albo stronę?
- Podoba ci się ta strona? Wstaw do siebie nasz link :)
Życzenia urodzinowe, wierszyki urodzinowe, życzenia imieninowe, wierszyki miłosne wiersze
Strony: 1 2 3 >
Śmieszne Sortuj: Według daty | ilości punktówDodaj w tej kategorii
23708 | Śmieszne | Dodał: misia_22, 2010-07-21 13:42, punktów: -1
Jest czterdzieści lat po wojnie,
aż tu nagle coś pier***nie.
To Cypisek-syn Rumcajsa,
zabił ojcu pchłę na jajcach.
-Synu, synu, coś ty zrobił,
czym ja będę dzieci robił?
-Oj tatusiu nie lamentuj,
tylko mamie zacementuj!
aż tu nagle coś pier***nie.
To Cypisek-syn Rumcajsa,
zabił ojcu pchłę na jajcach.
-Synu, synu, coś ty zrobił,
czym ja będę dzieci robił?
-Oj tatusiu nie lamentuj,
tylko mamie zacementuj!
23533 | Śmieszne | Dodał: Sherman1984, 2010-07-13 02:07, punktów: 1
"Wariat"
Ku radości mej przed światem
nazywają mnie wariatem
I choć sam się już w tym gubię
powariować czasem lubię
Gdy me myśli poplątane,
erotycznie nadziewane
W snach spełniają swe zadanie
- gwarantują miłe spanie.
Lecz tu problem się zaczyna,
też i prosta jest przyczyna
po pobudce nie tak tyka
mej psychiki mechanika
I od rana rozum głowy
wbija tylko bieg jałowy
Mało tego, biznes sprzeczny,
czasem wbija nawet wsteczny
i choć chciałbym iść do pracy,
on odmawia mi współpracy,
ja się staram żyć od rana,
on mnie zwala na kolana
kiedy już na nogach stoję,
znów mnie wciąga w snów podboje,
kusi, tam atrakcje liczne
są zdarzenia magnetyczne,
Tam się ciała przyciągają,
tam za darmo wszystko dają,
jak tu nie spać?! Boże wielki
to już przypomina żelki
bo się ciągnie i z mozołem
spadam z łóżka zaś pod stołem
odnajduję kubek kawy,
ciecz obronną słusznej sprawy
w pół dopita, gnić zaczyna
lecz to jednak kofeina
Sygnał daje zegarynka,
sukces, wbita już jedynka,
coraz bardziej umysł hula,
bo wypiłem też red bulla,
Wbita dwójka, lecz za mało,
znów by czarną się zalało
Patrzę w czajnik, w środku głucho
więc zaczynam żreć na sucho
Z tym przegiąłem, teraz łupie
jakbym miał dynamit w dupie,
trójka, czwórka, w końcu piątka,
chyba nie mam już żołądka,
lecz do przodu, słowo daję
ja się nigdy nie poddaję,
Patrzę w zegar, czas wychodzić,
lecz się coś w mej głowie rodzi
Sprawdzam datę i kalendarz,
i się patrzę jak na cmentarz
Patrzę w lustro, w nim idiota,
Paweł, dzisiaj jest sobota!
Ku radości mej przed światem
nazywają mnie wariatem
I choć sam się już w tym gubię
powariować czasem lubię
Gdy me myśli poplątane,
erotycznie nadziewane
W snach spełniają swe zadanie
- gwarantują miłe spanie.
Lecz tu problem się zaczyna,
też i prosta jest przyczyna
po pobudce nie tak tyka
mej psychiki mechanika
I od rana rozum głowy
wbija tylko bieg jałowy
Mało tego, biznes sprzeczny,
czasem wbija nawet wsteczny
i choć chciałbym iść do pracy,
on odmawia mi współpracy,
ja się staram żyć od rana,
on mnie zwala na kolana
kiedy już na nogach stoję,
znów mnie wciąga w snów podboje,
kusi, tam atrakcje liczne
są zdarzenia magnetyczne,
Tam się ciała przyciągają,
tam za darmo wszystko dają,
jak tu nie spać?! Boże wielki
to już przypomina żelki
bo się ciągnie i z mozołem
spadam z łóżka zaś pod stołem
odnajduję kubek kawy,
ciecz obronną słusznej sprawy
w pół dopita, gnić zaczyna
lecz to jednak kofeina
Sygnał daje zegarynka,
sukces, wbita już jedynka,
coraz bardziej umysł hula,
bo wypiłem też red bulla,
Wbita dwójka, lecz za mało,
znów by czarną się zalało
Patrzę w czajnik, w środku głucho
więc zaczynam żreć na sucho
Z tym przegiąłem, teraz łupie
jakbym miał dynamit w dupie,
trójka, czwórka, w końcu piątka,
chyba nie mam już żołądka,
lecz do przodu, słowo daję
ja się nigdy nie poddaję,
Patrzę w zegar, czas wychodzić,
lecz się coś w mej głowie rodzi
Sprawdzam datę i kalendarz,
i się patrzę jak na cmentarz
Patrzę w lustro, w nim idiota,
Paweł, dzisiaj jest sobota!
23272 | Śmieszne | Dodał: admin, 2010-07-04 04:22, punktów: 1
"Gady"
Tak... ktoś mówił mi dla rady,
Paweł, na tym świecie gady
Wbrew pozorom żyją wszędzie
i zobaczysz jak to będzie,
kiedy zgodnie z przeznaczenia ładem,
będą w Ciebie tryskać jadem.
Nie wierzyłem, bo jak młody byłem pewny,
że te kłody, które ktoś pod nogi kładzie,
mnie nie popchną ku zagładzie...
I myliłem się, w zasadzie,
wykąpałem się wręcz w jadzie,
Mimo wszystko dałem radę,
więc niech będę ja przykładem,
jak na młode pseudożony
można stać się uczulonym.
Więc z początku, pięknie, ślicznie,
słodkich kropel nektar licznie
pod miłości nazwą zwany,
był przeze mnie popijany.
A że lał się nektar zdrowo,
pić zacząłem nałogowo.
Tak, tak było, kolorowo,
nie samotnie, lecz z osobą,
której każdy czas wydany,
był tak chętnie odbierany.
Więc piliśmy, razem, wszędzie,
nie myślałem o tym błędzie
kiedy sok przez jedną lany
jest przez drugą rozlewany.
O tym później, w drugim roku
posunąłem się do kroku,
który ta pijacka głowa,
długo będzie to żałować.
Ja określę to ogólnie,
postanowiliśmy mieszkać wspólnie.
Mimo czasu odbierania,
byłem gotów na wyzwania,
nowe życie, nowe sprawy,
nektar lał się dla zabawy
lecz tu ona zarządzała
i wciąż klimat podgrzewała
zaś w pewnego grzania stadium
poczułem się jak w Terrarium.
Ha, co zrobić, wciąż nad życie,
było mi ważniejsze picie,
jednak już w trakcie nałogu dzieła
zobaczyłem dusiciela.
tak mnie skrycie oplatała,
w swych ramionach podduszała,
bym nie widział gdzie ta z lewa
troszkę soczku tam rozlewa.
Cóż, po niezbyt równej walce,
zobaczyłem tam padalce,
które to co mi lano w korycie,
dopijały należycie.
Tu by większość z Was przerwało,
a mi się pić ciągle chciało,
choć wiedziałem, że do szklany,
został został także jad dolany
i znów jak najgorszy dureń
piłem sobie tę miksturę.
Aż do czasu, gdy los znany
zaplanował w życiu zmiany.
Gdy rodziny sedno zbite,
ja poczułem zęby wbite,
Ona w zimnej wodzie śniła,
żmija w serce jad wpuściła...
Tak... ktoś mówił mi dla rady,
Paweł, na tym świecie gady
Wbrew pozorom żyją wszędzie
i zobaczysz jak to będzie,
kiedy zgodnie z przeznaczenia ładem,
będą w Ciebie tryskać jadem.
Nie wierzyłem, bo jak młody byłem pewny,
że te kłody, które ktoś pod nogi kładzie,
mnie nie popchną ku zagładzie...
I myliłem się, w zasadzie,
wykąpałem się wręcz w jadzie,
Mimo wszystko dałem radę,
więc niech będę ja przykładem,
jak na młode pseudożony
można stać się uczulonym.
Więc z początku, pięknie, ślicznie,
słodkich kropel nektar licznie
pod miłości nazwą zwany,
był przeze mnie popijany.
A że lał się nektar zdrowo,
pić zacząłem nałogowo.
Tak, tak było, kolorowo,
nie samotnie, lecz z osobą,
której każdy czas wydany,
był tak chętnie odbierany.
Więc piliśmy, razem, wszędzie,
nie myślałem o tym błędzie
kiedy sok przez jedną lany
jest przez drugą rozlewany.
O tym później, w drugim roku
posunąłem się do kroku,
który ta pijacka głowa,
długo będzie to żałować.
Ja określę to ogólnie,
postanowiliśmy mieszkać wspólnie.
Mimo czasu odbierania,
byłem gotów na wyzwania,
nowe życie, nowe sprawy,
nektar lał się dla zabawy
lecz tu ona zarządzała
i wciąż klimat podgrzewała
zaś w pewnego grzania stadium
poczułem się jak w Terrarium.
Ha, co zrobić, wciąż nad życie,
było mi ważniejsze picie,
jednak już w trakcie nałogu dzieła
zobaczyłem dusiciela.
tak mnie skrycie oplatała,
w swych ramionach podduszała,
bym nie widział gdzie ta z lewa
troszkę soczku tam rozlewa.
Cóż, po niezbyt równej walce,
zobaczyłem tam padalce,
które to co mi lano w korycie,
dopijały należycie.
Tu by większość z Was przerwało,
a mi się pić ciągle chciało,
choć wiedziałem, że do szklany,
został został także jad dolany
i znów jak najgorszy dureń
piłem sobie tę miksturę.
Aż do czasu, gdy los znany
zaplanował w życiu zmiany.
Gdy rodziny sedno zbite,
ja poczułem zęby wbite,
Ona w zimnej wodzie śniła,
żmija w serce jad wpuściła...
22886 | Śmieszne | Dodał: Arsies, 2010-06-27 12:47, punktów: 0
Bełkot :]
Żeby nudy nie wprowadzać
I nikomu nie zawadzać
Spiszę bełkot jakiś taki
Kolorowy jak te maki
Przyzdobione w kolor jeden
Lecz widzące w nim swój eden
I tak pletę trzy po trzy
A koń sobie słodko rży
Dostał owsa cały wór
Który kupił se od kur
Co to jajka znoszą stale
Sprzedawane jakiejś pale
Co się wozi srebrnym wozem
Śmierdzący nieraz nawozem
I tak piszę se bezsensu
Zaglądając do kredensu
A tam niedźwiedź sobie drzemie
Ułożywszy się na kremie
Takim na noc i na cere
Tak więc idę po siekierę
No bo ubić muszę gada
A tu patrzę leży szpada
Lecz nie widać muszkietera
I se myślę ka cholera?!
Wtem niedźwiadek się obudził
Tak powiedział bo się znudził
"Ja mam w nosie sens tych słów
Życzę wszystkim miłych snów"
Żeby nudy nie wprowadzać
I nikomu nie zawadzać
Spiszę bełkot jakiś taki
Kolorowy jak te maki
Przyzdobione w kolor jeden
Lecz widzące w nim swój eden
I tak pletę trzy po trzy
A koń sobie słodko rży
Dostał owsa cały wór
Który kupił se od kur
Co to jajka znoszą stale
Sprzedawane jakiejś pale
Co się wozi srebrnym wozem
Śmierdzący nieraz nawozem
I tak piszę se bezsensu
Zaglądając do kredensu
A tam niedźwiedź sobie drzemie
Ułożywszy się na kremie
Takim na noc i na cere
Tak więc idę po siekierę
No bo ubić muszę gada
A tu patrzę leży szpada
Lecz nie widać muszkietera
I se myślę ka cholera?!
Wtem niedźwiadek się obudził
Tak powiedział bo się znudził
"Ja mam w nosie sens tych słów
Życzę wszystkim miłych snów"
20838 | Śmieszne | Dodał: magdii, 2010-04-23 09:37, punktów: 22
Stoi na stacji lokomotywa,
która ma jeździć na biopaliwa.
Chciałaby jechać, ale nie może,
bo to po pierwsze wypada drożej,
po drugie, skutkiem jakichś przekrętów,
w kraju brak kilku biokomponentów,
a jak się kupi je z zagranicy,
to będą stratni polscy rolnicy.
Po trzecie spalin skład tak się zmienia,
ze wzrosną wokół zanieczyszczenia ,
po czwarte jazda ma wpływ szkodliwy
na biedny silnik lokomotywy...
Takich zagrożeń jest ze czterdzieści,
sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
Lecz choćby przyszło ekspertów tysiąc,
a każdy gotów nie tylko przysiąc,
lecz także dowieść w uczonych pracach,
ze ta ustawa się nie opłaca,
to ja ochoczo przegłosowali
znaczną większością Wysokiej Sali
zlobbingowani nasi posłowie,
co kłopot maja z olejem.
W głowie.
która ma jeździć na biopaliwa.
Chciałaby jechać, ale nie może,
bo to po pierwsze wypada drożej,
po drugie, skutkiem jakichś przekrętów,
w kraju brak kilku biokomponentów,
a jak się kupi je z zagranicy,
to będą stratni polscy rolnicy.
Po trzecie spalin skład tak się zmienia,
ze wzrosną wokół zanieczyszczenia ,
po czwarte jazda ma wpływ szkodliwy
na biedny silnik lokomotywy...
Takich zagrożeń jest ze czterdzieści,
sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
Lecz choćby przyszło ekspertów tysiąc,
a każdy gotów nie tylko przysiąc,
lecz także dowieść w uczonych pracach,
ze ta ustawa się nie opłaca,
to ja ochoczo przegłosowali
znaczną większością Wysokiej Sali
zlobbingowani nasi posłowie,
co kłopot maja z olejem.
W głowie.
17142 | Śmieszne | Dodał: crazylala125, 2010-02-10 08:40, punktów: -7
To przez ten mróz
Czy lubisz mróz?
Die lubię brozu!
Die cierpię brozu z całej duszy!
Bo choć spokojdy jest na pozór,
szczypie to w dos,to zdowu w uszy!
Poteb czerwode są jak rak
tak jakby ktoś bi uszu datarł!
A czemu mówisz dziwnie tak?
To przez ted bróz!
Bab straszdy katar.
Czy lubisz mróz?
Die lubię brozu!
Die cierpię brozu z całej duszy!
Bo choć spokojdy jest na pozór,
szczypie to w dos,to zdowu w uszy!
Poteb czerwode są jak rak
tak jakby ktoś bi uszu datarł!
A czemu mówisz dziwnie tak?
To przez ted bróz!
Bab straszdy katar.
15639 | Śmieszne | Dodał: admin, 2010-01-31 08:33, punktów: 21
Od sufitu do podłogi
niech Ci rosną długie nogi.
Niech Ci rosną długie uszy,
jeśli wiersz mój Cię nie wzruszy.
niech Ci rosną długie nogi.
Niech Ci rosną długie uszy,
jeśli wiersz mój Cię nie wzruszy.
13075 | Śmieszne | Dodał: admin, 2009-12-11 13:09, punktów: 87
Jedzie biedny Mikołajek,
nie ma nawet paczki fajek.
Sprzedał sanki, renifera,
jest wkurwiony jak cholera.
Buty mu się rozjebały,
choć harował przez rok cały.
Kalesony ma podarte,
futro także gówno warte.
Nie pomoże mu nikt w biedzie,
wciąż wpierdala zgniłe śledzie.
Dawno zgubił już prezenty,
szwęda się jak pierdolnięty.
Choć już bardzo blisko święta,
on po dworcu się pałęta.
Najebany i beztroski,
bo to nasz Mikołaj z Polski!
nie ma nawet paczki fajek.
Sprzedał sanki, renifera,
jest wkurwiony jak cholera.
Buty mu się rozjebały,
choć harował przez rok cały.
Kalesony ma podarte,
futro także gówno warte.
Nie pomoże mu nikt w biedzie,
wciąż wpierdala zgniłe śledzie.
Dawno zgubił już prezenty,
szwęda się jak pierdolnięty.
Choć już bardzo blisko święta,
on po dworcu się pałęta.
Najebany i beztroski,
bo to nasz Mikołaj z Polski!
13039 | Śmieszne | Dodał: Sylwiaa2812, 2009-12-08 02:30, punktów: 29
POMÓDLMY SIĘ ZATEM O DOBRYCH MĘŻÓW:
Ojcze NASZ, który jesteś w niebie
Mamy taką prośbę wielką dziś do Ciebie
Daj nam faceta i ma być bogaty
Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty
Duże mieszkanie, a najlepiej willę
Ma nas wciąż słuchać, nie tylko przez w chwilę
Ma nas zadowalać kiedy mamy ochotę
Śniadanie nam robić - nie tylko w sobotę
Oglądać romansy, biżuterię kupić
W życiu naszym nie będzie mogł się nigdy upić
Nie chcemy nigdy widzieć jego własnej matki
My wydajemy kasę - on płaci podatki
On nie ma kolegów - my mamy koleżanki
Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki
Złotych kart bez liku, czeków co nie miara
Jak nam to załatwisz - wzrośnie nasza wiara AAAAAMMMEEEENNNNNN
Ojcze NASZ, który jesteś w niebie
Mamy taką prośbę wielką dziś do Ciebie
Daj nam faceta i ma być bogaty
Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty
Duże mieszkanie, a najlepiej willę
Ma nas wciąż słuchać, nie tylko przez w chwilę
Ma nas zadowalać kiedy mamy ochotę
Śniadanie nam robić - nie tylko w sobotę
Oglądać romansy, biżuterię kupić
W życiu naszym nie będzie mogł się nigdy upić
Nie chcemy nigdy widzieć jego własnej matki
My wydajemy kasę - on płaci podatki
On nie ma kolegów - my mamy koleżanki
Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki
Złotych kart bez liku, czeków co nie miara
Jak nam to załatwisz - wzrośnie nasza wiara AAAAAMMMEEEENNNNNN
12632 | Śmieszne | Dodał: monika, 2009-11-14 16:21, punktów: 75
Kiedy jechol jo ciagnikiem
kiedy jo zoboczyl cie
tys na polu gnoj wozila
wtedy jo zakochol sie.
Tys najpiekniejsza z caly wsi,
wiec rozrzutnik kupie ci.
Ty bedziesz moja, ja bede twoj,
bedziemy razem wozili gnoj :)
kiedy jo zoboczyl cie
tys na polu gnoj wozila
wtedy jo zakochol sie.
Tys najpiekniejsza z caly wsi,
wiec rozrzutnik kupie ci.
Ty bedziesz moja, ja bede twoj,
bedziemy razem wozili gnoj :)
11798 | Śmieszne | Dodał: BMM, 2009-09-21 11:01, punktów: 12
Śledzik
Wieść rozniosła się, że nowy
Nieznajomy wpłynął w nasze wody,
Taki sobie śledzik niepozorny,
Lecz ile narobił hałasu i szkody...
Na nic innych wyzwiska i okrzyki-
Precz ze śledziem! My go nie chcemy!
Dalej merda płetwą z uciechy,
Że go ludzie będą śledzić.
Chociaż burzą się tłumy w proteście
Nie chcąc mieć z nim nic wspólnego.
Szelma nic sobie z tego nie robi...
A że nieproszony...nic mu nie szkodzi.
/Senna K/
Wieść rozniosła się, że nowy
Nieznajomy wpłynął w nasze wody,
Taki sobie śledzik niepozorny,
Lecz ile narobił hałasu i szkody...
Na nic innych wyzwiska i okrzyki-
Precz ze śledziem! My go nie chcemy!
Dalej merda płetwą z uciechy,
Że go ludzie będą śledzić.
Chociaż burzą się tłumy w proteście
Nie chcąc mieć z nim nic wspólnego.
Szelma nic sobie z tego nie robi...
A że nieproszony...nic mu nie szkodzi.
/Senna K/
11284 | Śmieszne | Dodał: BMM, 2009-07-13 21:55, punktów: 15
Niemożliwe!
Rano budząc się niedbale otwieram oczy
Jak co dzień, bez ochoty do roboty
A cóż to za dzień dzisiaj mamy?
Niemożliwe! Toż to niedzielny poranek!
U mnie niedziela leniwa
Na kanapie jak zwykle spoczywam
Przecie odpoczynek jest niezbędny
Siódmy z kolei raz w tygodniu
Nieszkodzi, że wokół kupa śmieci
Że, do mieszkania dobijają się sąsiedzi
Nic mi to nie przeszkadza
To co innym śmierdzi
Woda i mydło są mi obce
Puszki po piwie na podłodze
Po co wietrzyć mieszkanie
Lepiej się żyje we własnym smrodzie
Bez pracy nie ma kołaczy
A ja kołacze mam bez pracy
Znam ja się na rzeczy
Bo inni w pracy, a miasto mi płaci
Ach! Jakże piękne jest życie!
Kiedy nie trzeba nic robić
Spoko w domu, przy piwku
A wszystko inne samo się zrobi.
/Senna K./ 2009r
Rano budząc się niedbale otwieram oczy
Jak co dzień, bez ochoty do roboty
A cóż to za dzień dzisiaj mamy?
Niemożliwe! Toż to niedzielny poranek!
U mnie niedziela leniwa
Na kanapie jak zwykle spoczywam
Przecie odpoczynek jest niezbędny
Siódmy z kolei raz w tygodniu
Nieszkodzi, że wokół kupa śmieci
Że, do mieszkania dobijają się sąsiedzi
Nic mi to nie przeszkadza
To co innym śmierdzi
Woda i mydło są mi obce
Puszki po piwie na podłodze
Po co wietrzyć mieszkanie
Lepiej się żyje we własnym smrodzie
Bez pracy nie ma kołaczy
A ja kołacze mam bez pracy
Znam ja się na rzeczy
Bo inni w pracy, a miasto mi płaci
Ach! Jakże piękne jest życie!
Kiedy nie trzeba nic robić
Spoko w domu, przy piwku
A wszystko inne samo się zrobi.
/Senna K./ 2009r
11205 | Śmieszne | Dodał: Dosiakowicz100, 2009-07-06 12:51, punktów: 120
O dwunastej zero zero
wszystkie duszki poszły spać.
Tylko jeden guliwerek
wziął papierek poszedł srać,
a tu z kibla coś wychodzi
to wychodzi stary trup
- Guliwerku, guliwerku
czemuś nasrał na mój grób?
- Mam Cię w dupie stary trupie
mogę nasrać jeszcze raz
tylko podrap mnie po dupie
bo mi komar do niej wlazł...
wszystkie duszki poszły spać.
Tylko jeden guliwerek
wziął papierek poszedł srać,
a tu z kibla coś wychodzi
to wychodzi stary trup
- Guliwerku, guliwerku
czemuś nasrał na mój grób?
- Mam Cię w dupie stary trupie
mogę nasrać jeszcze raz
tylko podrap mnie po dupie
bo mi komar do niej wlazł...
9746 | Śmieszne | Dodał: Sandra, 2009-05-02 16:18, punktów: -18
Włóż kaputki
nalej wódki
wypij całą aż do dna
włóż butlę do szkła
obleją cię dzieciaki chude jak kłos pszenicy
i dla ciebie nie będzie już żadnej różnicy
mokry cały, mokry w środku
ty nie lubisz wody kotku
nalej wódki
wypij całą aż do dna
włóż butlę do szkła
obleją cię dzieciaki chude jak kłos pszenicy
i dla ciebie nie będzie już żadnej różnicy
mokry cały, mokry w środku
ty nie lubisz wody kotku
9621 | Śmieszne | Dodał: Sandra, 2009-04-19 20:19, punktów: -55
Włóż kaputki
nalej wódki.
Wypij całą aż do dna
włóż butlę do szkła.
Obleją Cię dzieciaki chude jak kłoś pszenicy
i dla ciebie nie będzie już żadnej różnicy.
Mokry cały mokry w środku
ty nie lubisz wody kotku.
nalej wódki.
Wypij całą aż do dna
włóż butlę do szkła.
Obleją Cię dzieciaki chude jak kłoś pszenicy
i dla ciebie nie będzie już żadnej różnicy.
Mokry cały mokry w środku
ty nie lubisz wody kotku.
9620 | Śmieszne | Dodał: DaRuSiA101, 2009-04-19 13:51, punktów: 151
My dziewczyny, zgrana paka,
Pokonamy dziś chłopaka,
Pokonamy męski ród,
Jak podskoczy damy w dziób.
Weź za rękę chłopca swego,
Idź nad rzekę utop go,
Jak utopisz krzyknij: Hej
O jednego bambra mniej!
Bo chłopacy to lalusie,
Im potrzebne są mamusie
Do pieluszek przewijania,
Smoczek gęby zamykania.
Po angielsku: I love You,
Po francusku: Ie t' aime,
A po polsku: Kocham Cię!
Ja Cię kocham, ale nogą,
Ja Cię lubię, ale wodą,
Ja Cię ściskam, ale drzwiami,
Taka miłość między nami.
Moja babcia jest kucharką,
Robi kluski betoniarką,
A mój dziadek jest górnikiem,
Kopie węgiel pod śmietnikiem.
Tłusta plam na krawacie,
Krótkie spodnie niby gacie,
Marynara po kolona,
To jest ubiór chuligana!!!
Pokonamy dziś chłopaka,
Pokonamy męski ród,
Jak podskoczy damy w dziób.
Weź za rękę chłopca swego,
Idź nad rzekę utop go,
Jak utopisz krzyknij: Hej
O jednego bambra mniej!
Bo chłopacy to lalusie,
Im potrzebne są mamusie
Do pieluszek przewijania,
Smoczek gęby zamykania.
Po angielsku: I love You,
Po francusku: Ie t' aime,
A po polsku: Kocham Cię!
Ja Cię kocham, ale nogą,
Ja Cię lubię, ale wodą,
Ja Cię ściskam, ale drzwiami,
Taka miłość między nami.
Moja babcia jest kucharką,
Robi kluski betoniarką,
A mój dziadek jest górnikiem,
Kopie węgiel pod śmietnikiem.
Tłusta plam na krawacie,
Krótkie spodnie niby gacie,
Marynara po kolona,
To jest ubiór chuligana!!!
9582 | Śmieszne | Dodał: gattouno, 2009-04-16 14:35, punktów: 21
Komórki są po to,
Żeby robić z mózgu błoto.
Ludzie je kupują,
Czasem tego żałują.
Wysyłają SMSy,
Na sobie mają dresy,
Czapki na głowie,
Buty markowe.
Komórki w dłoń!
SMSów toń...
Żeby robić z mózgu błoto.
Ludzie je kupują,
Czasem tego żałują.
Wysyłają SMSy,
Na sobie mają dresy,
Czapki na głowie,
Buty markowe.
Komórki w dłoń!
SMSów toń...
9142 | Śmieszne | Dodał: Ewela, 2009-03-10 16:27, punktów: 62
Do kotleta - dobra seta,
pół szklanki - do kaszanki.
Po golonkę i pieczywo
- duża wódka, małe piwko.
Gdzie wędlina i pieczyste
- zawsze miejsce jest dla czystej.
Kto nie golnie pod sałatkę
- ten obraża, ojca, matkę.
Jak przełknąłeś to nalewaj,
żeby schab się nie pogniewał.
Nie zaszkodzi nawet zrazik,
gdy się ćwiartką go odkazi.
pół szklanki - do kaszanki.
Po golonkę i pieczywo
- duża wódka, małe piwko.
Gdzie wędlina i pieczyste
- zawsze miejsce jest dla czystej.
Kto nie golnie pod sałatkę
- ten obraża, ojca, matkę.
Jak przełknąłeś to nalewaj,
żeby schab się nie pogniewał.
Nie zaszkodzi nawet zrazik,
gdy się ćwiartką go odkazi.
9104 | Śmieszne | Dodał: JustynaAD25, 2009-03-09 09:51, punktów: 76
Kochany kolego,
skarbie serca mego.
Przestałeś mnie kochać,
lecz nie wiem dlaczego.
Czy Ci wierna nie byłam?
Czy z innym chodziłam?
Skarbie kochany,
słomą wypchany,
kijem podparty
i diabła warty.
Przyrzekam Ci na pieprz suchy,
zdechłe muchy jak i karaluchy,
że Twoja postać jest piękna i wiotka
jak połamana szczotka.
Uszy słonia,
uroda konia,
nogi sarny.
Słowem chłopak bardzo marny.
skarbie serca mego.
Przestałeś mnie kochać,
lecz nie wiem dlaczego.
Czy Ci wierna nie byłam?
Czy z innym chodziłam?
Skarbie kochany,
słomą wypchany,
kijem podparty
i diabła warty.
Przyrzekam Ci na pieprz suchy,
zdechłe muchy jak i karaluchy,
że Twoja postać jest piękna i wiotka
jak połamana szczotka.
Uszy słonia,
uroda konia,
nogi sarny.
Słowem chłopak bardzo marny.
8846 | Śmieszne | Dodał: życzenia, 2009-02-12 15:16, punktów: 69
Stanisław Grzesiuk » Komu dzwonią temu dzwonią
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Bo takiemu pijakowi
Jakie życie taki zgon
Księdza do mnie nie wołajcie
Niech nie robi zbędnych szop
Tylko ty mi przyjacielu
Spirytusem głowę skrop
W piwnicy mnie pochowajcie
W piwnicy mi kopcie grób
I głowę mi obracajcie
Tam gdzie jest od beczki szpunt
W jedną rękę kielich dajcie
W drugą rękę wina dzban
I nade mną zaśpiewajcie
Umarł pijak ale pan
A po śmierci na mym grobie
Beczka wina będzie stać
I gdy przyjdziesz się pomodlić
Możesz kufel sobie wlać
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Bo takiemu pijakowi
Jakie życie taki zgon
Księdza do mnie nie wołajcie
Niech nie robi zbędnych szop
Tylko ty mi przyjacielu
Spirytusem głowę skrop
W piwnicy mnie pochowajcie
W piwnicy mi kopcie grób
I głowę mi obracajcie
Tam gdzie jest od beczki szpunt
W jedną rękę kielich dajcie
W drugą rękę wina dzban
I nade mną zaśpiewajcie
Umarł pijak ale pan
A po śmierci na mym grobie
Beczka wina będzie stać
I gdy przyjdziesz się pomodlić
Możesz kufel sobie wlać
Strony: 1 2 3 >
Twoje konto
Imieniny
Święto na dziś
- dziś luźno ;)
Polecamy:
Dojarka.pl
Partnerzy:






