Opcje:

Dla dzieci

rozmiar tekstu: A AA AAA

Strony: |<  <<  <  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12    >

Dla dzieci Sortuj: Wedłg daty | ilości punktówDodaj w tej kategorii

39234 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-05-24 10:40, punktów: -280
PSOTNIK

Miękkim krokiem po dywanie
idzie kotek, me kochanie

łapki stawia lewa, prawa
patrzy czy ktoś bije brawa

tu miseczka pełna mleczka
tam mięciutka poduszeczka

wszystko moje, myśli sobie
zaraz psotę jakąś zrobię

wskoczę sobie na mebelki
bo pożytek ze mnie wielki

więc ogonkiem zmiotę kurz
machnę w prawo, no i już

stłukł się jakiś bibelotek
to jest właśnie cały kotek.

Autor: Bietka43
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
39235 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-05-24 10:42, punktów: -280
Ślimak

Przyszedł ślimak do lekarza:
"Mój domek zniszczył but murarza.
Teraz domek mój zniszczony,
A ja cały zrozpaczony."

Pan lekarz pokręcił nosem,
I powiedział spokojnym głosem:
"Nie martw się ślimaczku,
Mam tu coś w kubraczku."

Wyjął z kubraczka kuferek,
A z kuferka plasterek.
Podniósł domek zniszczony,
Jedna chwila i domek naprawiony.

Wziął ślimaczek swój domek od lekarza:
"To nic,że zniszczył go but murarza.
Teraz jest już naprawiony,
A ja jestem zadowolony."

Autor: Cicha9
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
39239 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-05-24 10:54, punktów: -280
Wesoły zajączek

Zmartwiona synkiem zajęczyca
mały pędziwiatr nie chce mleka
psotnik wiecznie po polach kica
z domu jak wicher hen ucieka

Grzecznie biegają inne dzieci
po leśnej szkole i przedszkolu
skoczny zajączek gdzieś poleci
bąki bez przerwy zbija w polu

Cichutko siedzi w koniczynie
ogonek sterczy trzpiotowaty
czmychając z oczu sprytnie ginie
nie chce grymasząc jeść sałaty

Nastawia uszka wiecznie strzyże
z trawy podziwia świat uroczy
rączo ucieka łapki chyże
w zboże przed tatą susem wskoczy

W nosie nauka malowanki
pomiędzy krzaki ciągle zwiewa
nie zajrzy urwis do czytanki
cichutko chowa się za drzewa

Bajeczki trzeba w noc do ucha
szeptać i trzymać go za szyję
zajączek gania i nie słucha
w kapuście mamie się ukryje

Zmartwiona synkiem zajęczyca
mały pędziwiatr nie chce mleka
psotnik wiecznie po polach kica
z domu jak wicher hen ucieka

Grzecznie biegają inne dzieci
po leśnej szkole i przedszkolu
skoczny zajączek gdzieś poleci
bąki bez przerwy zbija w polu

Cichutko siedzi w koniczynie
ogonek sterczy trzpiotowaty
czmychając z oczu sprytnie ginie
nie chce grymasząc jeść sałaty

Nastawia uszka wiecznie strzyże
z trawy podziwia świat uroczy
rączo ucieka łapki chyże
w zboże przed tatą susem wskoczy

W nosie nauka malowanki
pomiędzy krzaki ciągle zwiewa
nie zajrzy urwis do czytanki
cichutko chowa się za drzewa

Bajeczki trzeba w noc do ucha
szeptać i trzymać go za szyję
zajączek gania i nie słucha
w kapuście mamie się ukryje

- Edward Skwarcan
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60524 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-11-29 16:13, punktów: -280
Sroka podróżniczka(bajka)

sroka podróżniczka lubi opowieści
świeże wiadomości ze świata przyniesie
żeby do Zoo latać w głowie się nie mieści
słuchają ciekawie wszystkie ptaki w lesie

mówi – lwa widziałam co ma wielką paszczę
dzikiego tygrysa – z nimi nie pogada
tak się wystraszyłam że uciekłam w chaszcze
ryknął na mnie jeden a była gromada

wolałabym słonia co ma trąbę wielką
temu żarty w głowie – dlaczego - to nie wiem
i nabiera wodę sprytnie jak chochelką
niczym straż pożarna oblał mnie na drzewie

niedźwiedź był łagodny chociaż taki wielki
to pewnie przez dzieci robią mu wygodę
dziwne – dzikie zwierzę prosi o cukierki
niedługo przyniosą mu słoiki z miodem

hipopotam leniuch – w moczarach jak bociek
leży nic nie robi we wodzie się tapla
ziewa przeraźliwie wylegując w błocie
wiecznie w tym brodziku tak jak pani czapla

krokodyl zębiska ma jak cyrkularka
niczym kłoda drewna gdzie to na torebki
podziwiałam z bliska paszczę jak koparka
chciał za ogon złapać niby kloc a krewki

i była tam jedna długonoga laska
w życiu nie widziałam tak długaśnej szyi
bierze chleb nad siatką i każdy ją głaska
żebrząca żyrafa tak ją nauczyli

małpy oglądałam to mądre stworzenie
kiedy żarty robił pewien młody koleś
oszukał cukierka oberwał kamieniem
zadek wystawiła pukając po czole

papugi widziałam na tym kołku wiecznie
kluczyk podrzuciłam bo się sprytnie kradnie
gada ludzkim głosem - myślałam ucieknie
kto ją tego uczył – sklęła mnie szkaradnie

żółw nie chciał rozmawiać i byłam dotknięta
pytam ile tutaj bo był bardzo stary
lecz był jakiś smutny – szepnął – nie pamiętam
wiem chyba dlaczego – on uciekł w szuwary

są ładne wybiegi niby mają fajnie
lecz mi podpowiada ptasia dydaktyka
do szczęścia nie starczą zagrody i stajnie
fruwajcie wysoko – strzeżcie się kurnika

- Edward Skwarcan
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60772 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-19 16:05, punktów: -280
Sukienki

W szafie wisiały dwie sukienki:
jedna czerwona, druga czarna
i każda z nich twierdziła głośno,
że druga jest po prostu marna.

Kłóciły się całymi dniami
albo milczały obrażone
nikt w szafie nie był równie chamski
wzajem dla siebie – tak jak one.

Aż przyszła właścicielka szafy
by wybrać coś dla siebie wreszcie,
bo umówiła się wieczorem
z kimś dla niej bardzo ważnym w mieście.

Wzięła do ręki najpierw czarną,
potem sięgnęła po czerwoną…
lecz pomyślała, że zapewne
zostanie dzisiaj narzeczoną,

zatem by w uroczystej chwili
nie być ubrana nazbyt śmiało
wyjęła z szafy i włożyła
śliczną sukienkę śnieżnobiałą.

Czerwona aż sczerniała z gniewu
a czarna się zaczerwieniła,
i sytuacja wewnątrz szafy
stała się groźna i niemiła,

lecz uspokoił wszystkich morał,
który jak jasne światło świeci:
„gdzie się czerwone z czarnym kłóci
ludzie wybiorą wariant trzeci”.

- M. Urban
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60783 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-19 17:51, punktów: -280
Kura

Pochwała się należy kurze
szczera i bez ironii cienia,
bo przecież czasem w bohatera
ten ptak tchórzliwy się przemienia!

Wprawdzie gdy kury dziobią trawę,
a pies w zabawie biegnie pędem,
to każda przeraźliwie gdacząc
w popłodu zmyka na swą grzędę,

lecz gdy napastnik chce się zbliżyć
do kwoki, która ma pisklęta,
to ona twardą walkę stoczy,
więc ją na długo zapamięta!

Szacunku godna jest odwaga,
a zwłaszcza taka właśnie, która
za oręż liche ma pazurki,
dziób słaby i mizerne pióra…!

- M. Urban
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60790 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-19 18:05, punktów: -280
JAJKO, KURA, CZY... ?

Dziś w mojej głowie myśli wichura:
co było pierwsze - jajko czy kura?
Musiało jajo być na początku,
przecież bez niego, sami zgadniecie,
nie będzie żadnej kury na świecie.

Oj! Hola, zaraz! To nie w porządku.
Gdyby nie kury, to nici z jajek.
Jaj szukać przyjdzie w krainie bajek,
a tam wiadomo, takie magiczne,
całe różowe jaja komiczne.

Z nich tylko zając wykluć się może,
i to w buraczkach, i w złym humorze,
więc kury górą, bo jajka znoszą
o szarym świcie, z poranną rosą.

Takie zuchwałe tezy głoszone
(przy jajecznicy, z dań ulubionej) -
to wprost niezręczność, bajdy i bzdury,
z których się śmieją jaja i kury.

Zgodnie już wiedzą wszyscy na grzędzie,
pierwszy był kogut! I zawsze będzie.

Autor: MamaCóra
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60797 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-19 18:20, punktów: -280
Kot i kaloryfer

Kot przyszedł z pretensjami do mnie,
że niewygodnie mu ogromnie
na wąskim spać kaloryferze?
Odrzekłem na to: Ja ci wierzę,

lecz przecież kiedy byłeś mały
to się mieściłeś na nim cały,
a teraz, jesteś w poprzek duży?
jedzenie ci wyraźnie służy!

Kot odrzekł: To jest prawda, ale
ty też nie jesteś smukły wcale!
Ja dziś mam sadło, lecz wiesz o tym,
że wiosną chudną wszystkie koty!

A ty? Jak będzie wiosną z tobą?
Zajmij się lepiej swą osobą!
I odszedł. Teraz smacznie chrapie
na mej poduszce? na kanapie?

- Marcin Urban
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60820 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-19 19:09, punktów: -280
Bajeczka o posiadaniu

Dobrze mieć plecak - idąc drogą
bo się różności przydać mogą,
ale plecaki trzy nieść na raz
to jednak nazbyt wielki balast…

Kup zegar… Ale będę szczery
w jednym pokoju mieć ich cztery
to tylko miejsca mniej na ścianie
i kłopot z ciągłym nakręcaniem…

Można mieć ciemne okulary…
no, nawet można mieć dwie pary
niechże je nosi ten, kto ma chęć,
lecz komu trzeba naraz aż pięć ?

Dobrze jest obiad obfity zjeść
lecz zjeść nie można obiadów sześć…
już nawet drugi nie smakuje
i człowiek po nim źle się czuje.

Są nam potrzebne różne rzeczy
temu nikt przecież nie zaprzeczy
lecz… miej rozsądny pogląd na nie
i… nie przesadzaj z posiadaniem !!!

- Marcin Urban
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60828 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-19 19:32, punktów: -280
Bajka o bocianach

W dużym gnieździe, na starym i solidnym drzewie
tata bocian chciał lekcji synowi udzielić,
gdyż zdawał sobie sprawę, że potomek nie wie
jak sprawnie żaby łowić i czym gniazdo ścielić.

Chciał mu też wytłumaczyć, gdzie leży Afryka
i czemu odlatują na zimę bociany
Wtem młody bocian krzyknął: Z tego mi wynika
że pora w naszym gnieździe nadeszła na zmiany!!!

Nie będziesz mnie pouczał jak się łowi żaby
i lata do Afryki, bo wiem doskonale,
że poziom twojej wiedzy jest ogólnie słaby
a problemów bocianich - nie rozumiesz wcale…

Wiem to stąd, że od czasu urodzenia mego
nie widziałem, byś jakieś gniazdo wybudował
albo z Afryki wrócił i właśnie dlatego
nie będę rad twych słuchał, ani… cię szanował?

Staremu bocianowi serce ze zgryzoty
zamarło a łza gorzka po spuszczonym dziobie
na dno gniazda spłynęła. Nie miał już ochoty
pouczaniem potomka trudu sprawiać sobie.

A żaby, które dialog bociani słyszały
tak rechotać zaczęły z bociana młodego,
że z tego śmiechu wszystkie… w strzępy popękały
więc… nieszczęsne bociany jeść nie mają czego!!!

- M. Urban
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60990 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-26 14:37, punktów: -280
Prastary Las

Arkadiusz Łakomiak
Po prastarym niegdyś lesie,
Taka wieść się oto niesie!
Bocian z żabą mieszka razem.
Żaba puszcza mu tu płazem.

Królik z żółwiem się kumpluje.
Jedno z drugim nie żałuje.
Sowa z myszką przy kolacji,
Czy ja wcale nie mam racji?

Wilk z zającem na zabawie,
lisek z kaczką pływa w stawie,
A pan bażant z rysiem siedzi,
Wszyscy tutaj to sąsiedzi.

Nie chcę wam tu czasu zająć,
Razem z orłem mieszka zając.
A poza tym jak wieść niesie,
Takie rzeczy są w tym lesie.

Autor- PanMiś
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60991 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-26 14:39, punktów: -280
Karawana

Na pustyni, gdzie jest ciepło,
Bo wysoko świeci słońce,
Idzie z wolna karawana,
Wielbłąd przy wielbłądzie.

Idą prosto do oazy,
Przez piaszczystą tę pustynie,
Trochę cienia im się marzy,
Póki zapał im nie minie.

Karawanę tę prowadzą
Bardzo starzy Arabowie.
Każdy worek wody niesie,
Każdy turban ma na głowie.

Więc się cieszą starzy ludzie
I już każdy z nich uważa,
Idzie wielbłąd za wielbłądem,
Coraz bliżej jest oaza.

Gdy dotarli już na miejsce,
A to było jakoś z rana,
Przemęczeni byli wszyscy,
Pili wodę na kolanach.

Więc rozbili swe namioty,
Zostawiając piasek w tyle,
Napoili swe wielbłądy,
Sami zjedli zaś daktyle.

Gdy minęła zimna noc
I wyruszyć chcieli z rana,
Tej oazy tu nie było,
Była to fatamorgana.

- Arkadiusz Łakomiak
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60994 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-26 14:41, punktów: -280
Gawrony i Wrona

Pokłóciły się gawrony,
Kto ma zostać mężem wrony!
Pierwszy gawron, najsilniejszy,
Tak przemówił tu niniejszym:

Panią wronę chcę za żonę
I nikomu nie odstąpię.
Mówię szczerze,
W to nie wątpię.

Drugi gawron, zachwycony:
Nie znam takiej drugiej wrony
Zrobię wszystko tu dla ciebie,
Zostań żoną, proszę ciebie.

Trzeci gawron stał w kolejce,
Nie przejmował się tym wielce,
Nie był nawet tym wzruszony,
Muszę mężem być tej wrony.

Wielkie stado tych gawronów,
Wypełniło dachy domów.
Już po chwili nikt nie wiedział,
Który gawron za kim siedział.

Kto był przed kim i dlaczego,
Kto jest wrogiem, kto kolegą.
Zapomniały więc gawrony
Kto ma zostać mężem wrony.

I w ogóle co się stało,
Takie rzeczy jakich mało!
Tylko wronie było przykro.
Bycie żoną szybko znikło.

- Arkadiusz Łakomiak
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60995 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-26 14:42, punktów: -280
Kalendarz

Prędko, szybko, po lekarza!
Wtorek zniknął z kalendarza!
Środa rzecze wszystkim wkoło:
Będzie teraz niewesoło!

Piątek swój napełnił brzuszek:
Miejsce wtorku zająć muszę!
A niedziela, ta, co zwykle jest w niedzielę:
Miejsce wtorku, ja przydzielę!

Przeuroczy poniedziałek, ten,
Co czesał się w przedziałek,
Zdjął melonik, mówi:
Wtorek to mój konik!

A sobota, jak sobota:
Ja zostaję, miejsce wtorku wam oddaję.
Tylko czwartek nie ma zdania,
Siedzi cicho bez gadania.

Minął tydzień.
Wtorek wrócił
I na powrót ład przywrócił.

- Arkadiusz Łakomiak
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
29618 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2011-04-22 19:19, punktów: -281
Jeż i zając

Raz prosił jeż Tuptuś zająca Szaraka,
Gdy deszcz zaczął mocno na nos jemu kapać
I chować swe krople pomiędzy kolcami
Zmoczywszy całego; aż kichał chwilami.

- „Ty serce masz wielkie, miłości w nim sporo,
Więc pozwól mój ryjek mi wepchnąć do nory,
Przemoknie na deszczu i będę chorował,
Gorączka dopadnie, rozboli też głowa”.

Szaraczek był miły, więc przystał na prośbę,
Nie czując, że podstęp szykuje się groźny,
Jeż pyszczek swój ukrył następnie zagadał:
- „Dwie łapki też schowam, bo ciągle deszcz pada”.

Tu zając koledze chcąc bardzo dogodzić,
Wyraził więc zgodę w obliczu powodzi,
Niewdzięczny przyjaciel zaś był przemądrzały,
Do domu zająca wpakował się cały.

Tak Szarak nasz został wygnany z mieszkania,
Ponieważ przed chytrym się jeżem nie wzbraniał,
Zbyt mocno uwierzył w intencje kolegi,
Przez ufność wygrała okropna przebiegłość.

Ze złem jest tak samo, gdy dobro chce wyprzeć,
Do serca się wkrada podstępnie i chytrze,
Podszywa pod miłość, by skrzętnie omotać
A wtedy zwycięstwo odnosi głupota.

Zło nigdy ataku otwarcie nie czyni,
Płaszcz fałszu nakłada, krokami małymi
Podchodzi do duszy i jadem zaraża,
Więc trzeba być czujnym i ciągle uważać.


Autor: Skaut
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
29926 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2011-05-03 09:48, punktów: -281
Na zielonej łące

1. Na zielonej łące,
raz, dwa, trzy,
pasły się zające,
raz, dwa, trzy.
A to była pierwsza zwrotka,
teraz będzie druga zwrotka:

2. Na zielonej łące,
raz, dwa, trzy,
pasły się zające,
raz, dwa, trzy.
A to była druga zwrotka,
teraz będzie trzecia zwrotka:

itd.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
32006 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2011-08-23 08:21, punktów: -281
W ZBOŻU

Pod gorącym, lipcowym błękitem
stoi żyto, dojrzałe i syte.

Mała Kasia, wśród kłosów ukryta,
nic nie widzi prócz nieba i żyta.

Nagle wietrzyk nadleciał, najcichszy,
rozkołysał łan zboża, rozwichrzył,

rozfalował jak wodę w jeziorze.
Czy to zboże faluje, czy morze?

Tak ! To morze, to fale, to woda!
Zgoda Kasiu? No chyba, że zgoda.

Maki – to meduzy na niby,
owady – to kraby i ryby.

Spójrz, po morzu, po zbożu nie zżętym
z wolna suną żniwiarki – okręty.

Zanim słonce spać pójdzie za pole,
okręt trafi do portu – w stodole
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37584 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-18 20:39, punktów: -281
W karnawale

Z Nowym Rokiem szedł karnawał,
Przebieraniem się zabawiał.
W instrumenty przebrał drzewa,
Wiatr w gałęziach pieśni śpiewał.

Przebrał dzieci, spójrzcie sami,
Są Indianie z piratami
I serpentyn widać zwoje,
Są krasnale, są kowboje.

Jest biedronka z muchomorkiem,
Przyszedł także Bolek z Lolkiem,
Sznur korali ma Cyganka,
W stroju z frędzli jest Indianka.

I balony lecą w górę,
Ktoś czerwony ma kapturek,
Jest karnawał, dzieci tańczą,
Gra orkiestra przebierańcom.

- Alicja Tarczyńska
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
66105 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-03-02 16:30, punktów: -281
Babcia i dziadek

Babcię moją kocham,
bo wspaniała jest,
dziadka super mam
także, również, też...

Blisko chcę by byli,
bo czarodziejami są
i obecnością cieszyli,
kiedy tylko mogą...

Koronę i berło dam,
gdyż oni potrafią wiele,
jak poproszę - wiem;
to są moi przyjaciele...

- Aleksandra Baltissen
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
66120 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-03-02 17:28, punktów: -281
Bąk i strąk

Bąk beztrosko trącał bokiem
strączek grochu pod Sanokiem.
CIACH! go z lewa. BACH! go z prawa.
W smak im była ta zabawa.

Strączek pląsał niczym tancerz,
aż mu zaczął pęcznieć pancerz.
Bąk zabrzęczał: − Co tak stękasz?
Hej, kolego! Może pękasz?!

− Skądże znowu! – strąk zaprzeczył. −
Ja mam pękać...? Nic z tych rzeczy!
Bąk zaś bąknął: − Nie kłam, proszę...
Pękasz! Sypie ci się groszek!

- Urszula Kozłowska
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus

Strony: |<  <<  <  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12    >
Poleć Klamerkę
Szukaj
Twoje konto

Zarejestruj się

Imieniny
Najwięcej dodali
Święto na dziś
  • Boże Ciało
    Masz bloga albo stronę?
    Podoba ci się ta strona? Wstaw do siebie nasz link :)