Opcje:

Dla dzieci

rozmiar tekstu: A AA AAA

Strony: <  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11    >  >>  >|

Dla dzieci Sortuj: Wedłg daty | ilości punktówDodaj w tej kategorii

60768 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2013-01-19 15:58, punktów: 0
Muzeum

Muzeum to szczególne miejsce
gdzie za gablotek szkłem spoczywa
nie tylko mienie przodków naszych,
lecz pamięć o nich nadal żywa…

Wszak złoty pierścień był zapewne
czyjejś miłości potwierdzeniem,
choć dziś pokryty warstwą kurzu
jest tylko dawnych uczuć cieniem.

Tamte skorupy były misą…
czas z nią się obszedł bez litości
choć jeszcze smak pamięta potraw,
które niesiono w niej dla gości.

Miecz wyszczerbiony, hełm pęknięty,
pogięta zbroja i grot strzały
tragedii ludzkich są dowodem
po wiekach mocno przerdzewiałym.

Buty skurczone ze starości,
tkanina całkiem wypłowiała…
ale nieznana nam osoba
szczęśliwa była, że je miała.

Tu leży kilka drobnych monet,
o nich pamiętać również trzeba,
bo gdy godzina czarna przyszła
starczały na bochenek chleba.

Muzeum w oczywisty sposób
zawsze nam przypomina o tym,
że w każdym miejscu i epoce
ważni są ludzie, nie przedmioty.

- M. Urban
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
60524 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-11-29 16:13, punktów: 0
Sroka podróżniczka(bajka)

sroka podróżniczka lubi opowieści
świeże wiadomości ze świata przyniesie
żeby do Zoo latać w głowie się nie mieści
słuchają ciekawie wszystkie ptaki w lesie

mówi – lwa widziałam co ma wielką paszczę
dzikiego tygrysa – z nimi nie pogada
tak się wystraszyłam że uciekłam w chaszcze
ryknął na mnie jeden a była gromada

wolałabym słonia co ma trąbę wielką
temu żarty w głowie – dlaczego - to nie wiem
i nabiera wodę sprytnie jak chochelką
niczym straż pożarna oblał mnie na drzewie

niedźwiedź był łagodny chociaż taki wielki
to pewnie przez dzieci robią mu wygodę
dziwne – dzikie zwierzę prosi o cukierki
niedługo przyniosą mu słoiki z miodem

hipopotam leniuch – w moczarach jak bociek
leży nic nie robi we wodzie się tapla
ziewa przeraźliwie wylegując w błocie
wiecznie w tym brodziku tak jak pani czapla

krokodyl zębiska ma jak cyrkularka
niczym kłoda drewna gdzie to na torebki
podziwiałam z bliska paszczę jak koparka
chciał za ogon złapać niby kloc a krewki

i była tam jedna długonoga laska
w życiu nie widziałam tak długaśnej szyi
bierze chleb nad siatką i każdy ją głaska
żebrząca żyrafa tak ją nauczyli

małpy oglądałam to mądre stworzenie
kiedy żarty robił pewien młody koleś
oszukał cukierka oberwał kamieniem
zadek wystawiła pukając po czole

papugi widziałam na tym kołku wiecznie
kluczyk podrzuciłam bo się sprytnie kradnie
gada ludzkim głosem - myślałam ucieknie
kto ją tego uczył – sklęła mnie szkaradnie

żółw nie chciał rozmawiać i byłam dotknięta
pytam ile tutaj bo był bardzo stary
lecz był jakiś smutny – szepnął – nie pamiętam
wiem chyba dlaczego – on uciekł w szuwary

są ładne wybiegi niby mają fajnie
lecz mi podpowiada ptasia dydaktyka
do szczęścia nie starczą zagrody i stajnie
fruwajcie wysoko – strzeżcie się kurnika

- Edward Skwarcan
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
51010 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-09-29 07:17, punktów: 0
I po co ta kłótnia

Dzionek się zbudził ponury
poranek jakoś się dłuży
słoneczko trochę zaspane
myje promyki w kałuży

Nad rzeką brzoza płacze
czesząc rozwiane włosy
i marzą jej się ozdoby
z srebrnych kropelek rosy

A tych jak na złość tu nie ma
w listkach się pochowały
albo spłynęły z deszczem
bo całą noc przepłakały

I tylko jak zwykle o nic
kłóci się wróbli gromada
ćwierkają przy tym zawzięcie
tarmosząc skrzydło sąsiada

O co im poszło tym razem
że omal się nie pobiły
o to że w nocy padało
a one to przeoczyły

Autor: renia
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
40050 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-08-20 21:33, punktów: 4
SEKRETY NOCY

Śpią już ptaszki w gniazdkach,
A żółwiki w piaskach.
Śpią też żabki w stawie
I ślimaczki w trawie.

Szary nocny motylek,
Zbiera już słodki pyłek.
I nietoperz Gacek,
Wyfrunął już też na spacer.

Szemrze strumyk w dali,
Gwiazdki ktoś zapalił.
Szumią drzewa w lesie,
Echo szum ten niesie.

Powiedz, czy Ty wiesz,
Że tak w życiu jest,
Kiedy jedni idą spać,
Drudzy muszą wstać.

Autor: graża
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
39239 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-05-24 10:54, punktów: 0
Wesoły zajączek

Zmartwiona synkiem zajęczyca
mały pędziwiatr nie chce mleka
psotnik wiecznie po polach kica
z domu jak wicher hen ucieka

Grzecznie biegają inne dzieci
po leśnej szkole i przedszkolu
skoczny zajączek gdzieś poleci
bąki bez przerwy zbija w polu

Cichutko siedzi w koniczynie
ogonek sterczy trzpiotowaty
czmychając z oczu sprytnie ginie
nie chce grymasząc jeść sałaty

Nastawia uszka wiecznie strzyże
z trawy podziwia świat uroczy
rączo ucieka łapki chyże
w zboże przed tatą susem wskoczy

W nosie nauka malowanki
pomiędzy krzaki ciągle zwiewa
nie zajrzy urwis do czytanki
cichutko chowa się za drzewa

Bajeczki trzeba w noc do ucha
szeptać i trzymać go za szyję
zajączek gania i nie słucha
w kapuście mamie się ukryje

Zmartwiona synkiem zajęczyca
mały pędziwiatr nie chce mleka
psotnik wiecznie po polach kica
z domu jak wicher hen ucieka

Grzecznie biegają inne dzieci
po leśnej szkole i przedszkolu
skoczny zajączek gdzieś poleci
bąki bez przerwy zbija w polu

Cichutko siedzi w koniczynie
ogonek sterczy trzpiotowaty
czmychając z oczu sprytnie ginie
nie chce grymasząc jeść sałaty

Nastawia uszka wiecznie strzyże
z trawy podziwia świat uroczy
rączo ucieka łapki chyże
w zboże przed tatą susem wskoczy

W nosie nauka malowanki
pomiędzy krzaki ciągle zwiewa
nie zajrzy urwis do czytanki
cichutko chowa się za drzewa

Bajeczki trzeba w noc do ucha
szeptać i trzymać go za szyję
zajączek gania i nie słucha
w kapuście mamie się ukryje

- Edward Skwarcan
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
39235 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-05-24 10:42, punktów: -1
Ślimak

Przyszedł ślimak do lekarza:
"Mój domek zniszczył but murarza.
Teraz domek mój zniszczony,
A ja cały zrozpaczony."

Pan lekarz pokręcił nosem,
I powiedział spokojnym głosem:
"Nie martw się ślimaczku,
Mam tu coś w kubraczku."

Wyjął z kubraczka kuferek,
A z kuferka plasterek.
Podniósł domek zniszczony,
Jedna chwila i domek naprawiony.

Wziął ślimaczek swój domek od lekarza:
"To nic,że zniszczył go but murarza.
Teraz jest już naprawiony,
A ja jestem zadowolony."

Autor: Cicha9
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
39234 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-05-24 10:40, punktów: 0
PSOTNIK

Miękkim krokiem po dywanie
idzie kotek, me kochanie

łapki stawia lewa, prawa
patrzy czy ktoś bije brawa

tu miseczka pełna mleczka
tam mięciutka poduszeczka

wszystko moje, myśli sobie
zaraz psotę jakąś zrobię

wskoczę sobie na mebelki
bo pożytek ze mnie wielki

więc ogonkiem zmiotę kurz
machnę w prawo, no i już

stłukł się jakiś bibelotek
to jest właśnie cały kotek.

Autor: Bietka43
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
39233 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-05-24 10:39, punktów: 0
Pogłoska- idzie wiosna

jak to pogłoska
rozeszła się szybko
pocztą doustną i nie tylko
a tak po prostu
jak zawsze
wiatr poniesie po lesie
wiewiórka do dziupli wniesie
dzięcioł wystuka w korze
co każdy przeczytać może
a i inni daleko usłyszą
co z bliska niedowidzą
sarna pobiegnie z nowiną
podzieli się z całą rodziną
zahaczy po drodze zające
niech rozniosą na łące
a to że lada moment
za dni kilka
wprawdzie powoli
ale dotrze
a kto
pani wiosna
tu i ówdzie
dostrzec ją już można
nieśmiale rozkwita
w sercach i w przyrodzie
wnet rozłoży dywan zielony
swoim wdziękiem zauroczy
paletą barw wkroczy
zawita wszędzie
słonecznie zajrzy w kąty
wiosenne zrobi porządki
wysprząta po zimie
nim kwiecień minie

- SennaK
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
38117 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-03-22 06:50, punktów: 0
Kłótnia

Dzwoniła wiosna do zimy
a witam witam kochana
mogłabyś wreszcie odpuścić
straszysz mrozem już od rana

Uprzedzam Cię nie mam wyjścia
o pomoc poproszę lato
już ono da tobie radę
spłyniesz wodą co ty na to

Robię co do mnie należy
a ty mnie tu straszysz latem
nie odpuszczę moja droga
jeszcze ja tu rządzę światem

Wiem chcesz zająć moje miejsce
a ja na to nie pozwolę
ściągnę śniegi mrozy wichry
z nimi chętnie poswawolę

Choćbyś miała pomocników
sto tysięcy gdzieś na boku
i tak musisz się pogodzić
z kolejnością pory roku

Taka już wola natury
nie możesz panować wiecznie
odejdź z honorem kochana
kiedy wiosna prosi grzecznie

Autor: renia
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37640 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-21 21:20, punktów: 5
Każdy kot, jak inne koty,
lubi wspinać się na płoty.
Szukać myszy w mysiej dziurze,
zwiedzać krzaki, choć nie róże...

Czeka, aż mu mleczka dadzą,
na kanapie go posadzą.
Kłębkiem turla, dla zabawy
i wszystkiego jest ciekawy.

Ma rodzinę w całym świecie;
W Anglii, w Persji go znajdziecie,
i w Egipcie, czy też w Stanach-
wszędzie- kocia mądrość znana.

Kot unika pieska wszędzie.
Wie, że z pieskiem kiepsko będzie...
Za to wszystkie prawie koty
ubóstwiają wprost pieszczoty.

Pogłaszcz kotka, gdy pozwoli-
lecz to ciebie on oswoi.

Autor: tajga
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37613 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-21 06:37, punktów: 1
Księżycowa bajka

Przez okienko srebrny księżyc na dzieci spogląda,
gdy wtulone w poduszeczkę przytulają misia.
Grzecznym chłopcom i dziewczynkom, które już w łożeczkach,
opowiada bajkę o tym, co zobaczył dzisiaj.

Spacerując po obłokach widział różne dziwy:
czarną ziemię, piękne lasy, kolorowe łąki,
wielkie rzeki, oceany, a w nich wieloryby
oraz kwiaty, które nocą rozchylają pąki.

Małe ptaszki zasypiają na wysokich drzewach,
ptak zmęczony o tej porze, piosenek nie śpiewa.
Do snu także układają sie różne zwierzątka,
przytulając się do siebie w ciemnych lasu gąszczach.

A tam w górze na kogucie pan Twardowski siedzi,
macha ręką na dobranoc z księżycowej wieży.
Srebrna gwiazdka spadla z nieba i do dzieci bieży,
szepcze cicho, że jest późno i już spać należy.

Dzieci grzecznie wysłuchaly tej niezwykłej baśni,
może im się ciemną nocką srebrny księżyc przyśni.
Jutro znowu do nich wróci z uśmiechem przyjaznym,
zajrzy w okno i zaswieci rogalikiem jasnym.

Autor: australijka
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37584 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-18 20:39, punktów: -1
W karnawale

Z Nowym Rokiem szedł karnawał,
Przebieraniem się zabawiał.
W instrumenty przebrał drzewa,
Wiatr w gałęziach pieśni śpiewał.

Przebrał dzieci, spójrzcie sami,
Są Indianie z piratami
I serpentyn widać zwoje,
Są krasnale, są kowboje.

Jest biedronka z muchomorkiem,
Przyszedł także Bolek z Lolkiem,
Sznur korali ma Cyganka,
W stroju z frędzli jest Indianka.

I balony lecą w górę,
Ktoś czerwony ma kapturek,
Jest karnawał, dzieci tańczą,
Gra orkiestra przebierańcom.

- Alicja Tarczyńska
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37530 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-17 19:21, punktów: 12
Bajka o trzech groszkach

Trzem ziarenkom w jednym strąku,
"ciasno" było od początku.
Ledwo z kwiatka płatki spadły,
no i wyrósł strączek ładny

a w nim groszki trzy malutkie,
ciągle wybuchały kłótnie.
A zaczynał - ten środkowy,
było z nim urwanie głowy.

A to wodę wypił wszystką,
nie dał wyspać się braciszkom
a to popchnął, podciął haka
- taki z niego zawadiaka.

Strączek rósł i rósł a z nim groszki.
"Bardzo chciałbym być dorosły"
- odrzekł groszek z prawej strony.
"Jestem wszystkim tym zmęczony.

Kiedy będę groszkiem dużym,
chciałbym rosnąć obok róży
i poproszę ja Królową
o jej rękę - daję słowo."

"Mam pragnienie" - rzekł ten z lewej.
"Żyć gdzie nikt nie zionie gniewem,
cieszyć pięknem, aromatem,
smutnych ludzi wiosną, latem."

"Marzcie, marzcie - groszki głupie,
swoje wiem, skończycie w zupie."
Śmiał z rodzeństwa się groch trzeci,
że naiwne są jak dzieci.

Biedne groszki posmutniały,
na dół noski pospuszczały.
Wszystko to słyszała wróżka.
Poszły grzecznie spać do łóżka...

Kiedy tylko rano wstały,
strączek nabrzmiał. Pękł! Leciały...
Jak z armaty wystrzelone,
poleciały w różne strony.

Groszek z prawej spadł przy krzaku
róż w kolorze polnych maków.
Wykiełkował, objął czule,
wkrótce został groszek królem.

Poszybował groszek z lewej,
hen, wysoko ponad drzewem.
Wylądował na tarasie
i po pewnym, pewnym czasie...

Piął się groszek po barierce,
cieszył pięknem dziadków serce,
dla nich balkon światem był,
dodał groszek dziadkom sił.

Co z środkowym, czy miał rację?
Zjadł go gołąb na kolację.
Warto w życiu mieć marzenia
- mają one moc spełnienia.

Autor: kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37529 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-17 19:19, punktów: 14
O ślimaku i stonodze

Ślimak pełzł na jednej nodze,
by oświadczyć się stonodze.
"Wdzięki twoje pani cenię,
cóż za nóżki - wprost marzenie.

Jesteś szybka, zgrabna taka,
zechcesz żoną być ślimaka?
Przyjmij droga oświadczyny
i kwiatuszek z koniczyny."

"Mam zmartwienie ja niemałe,
czy wyjść za mąż za guzdrałę?
Wprawdzie ślimak jednonogi,
grubas, ciapa i ma rogi.

Ale przy tym taki miły,
aż odmówić nie mam siły.
Komplementów też nie szczędzi,
no i domek nosi wszędzie.

Cóż, wyjść za mąż jestem rada,
lecz na boso nie wypada.
Chcę do ślubu modne buty,
może pójdziesz na zakupy?

Sto bucików, na sto nóżek,
obcasiki nie za duże,
choleweczki nie za krótkie,
sznurowane, czerwoniutkie."

"Nie martw się tym moja duszko,
nie dam marznąć pięknym nóżkom."
Szukał butków w obuwniczym
- lecz ślimaczek wyszedł z niczym.

Popełzł ślimak do szewczyka
o buciki się zapytać.
Zamówienie szewczyk przyjął,
kalkulator z biurka wyjął.

Mnoży, dzieli i dodaje...
"Hmm, uporam się przed majem."
Kiedy nadszedł dzień wesela,
ślimak fraczek w mig ubiera.

Czeka, czeka na stonogę,
ta sznuruje jedną nogę,
drugą, trzecią....i dziesiątą.
"Pospiesz się kochane słonko!"

"Idź do gości już milutki,
wdzieję tylko wszystkie butki
i w pół drogi cię dogonię."
Ślub miał odbyć się przy klonie.

Dopełzł ślimak - gości wita
a stonogi wciąż nie widać.
Już minęło kilka godzin,
narzeczona nie przychodzi.

Uwijała się jak mrówka,
to poplącze się sznurówka,
to za ciasno zawiązane,
jak skończyła - był już ranek.

Wdziała suknię i welonik
i czym prędzej gna pod klonik.
Lecz po gościach śladu nie ma,
narzeczony w domku drzemał.

Zapukała. "Wstawaj luby.
Gotów jesteś złożyć śluby?"
Na to ślimak: "Jest mi przykro,
wolę żonę bardziej szybką."

Tu stonoga się odetnie:
"Nie, to nie guzdrało! Świetnie!"
Popełzł ślimak obrażony,
ślimakowej szukać żony.

Autor: kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37527 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-17 19:06, punktów: 1
Spóźnialski Mikołaj

Tuż po świętach w środku nocy
coś trzasnęło z całej mocy
jakby dom choć całkiem nowy
pękł na równe dwie połowy
Tato zerwał się na nogi
co się dzieje, Boże drogi
na dworze noc ciemna głucha
a z komina sadzą bucha
-Być nie może, nie do wiary
to są najprawdziwsze czary
w kominku gdzie palenisko
leży jakieś biedaczysko
Całe sadzą umorusane
bez czapeczki rozczochrane
obok worek cały zmięty
jakieś paczki i prezenty -
Mama na to - o tej porze
co tu robi to niebożę
trzeba znaleźć nam przyczynę
dlaczego chciał wejść kominem -
-Ja jestem Mikołaj Święty
ten co przynosi prezenty
Chociaż bardzo się śpieszyłem
powiem szczerze nie zdążyłem
trudno tak zadaniu sprostać
gdy każdy chce prezent dostać
Co się zaś tyczy komina
to tradycja? ot przyczyna
Choć potłukłem stare kości
mimo wszystkich zawiłości
obdzielę Was prezentami
a potem już wyjdę drzwiami
Nie gorszcie się na starego
Mikołaja spóźnialskiego
a na przyszłoroczne święta
Was szczególnie zapamiętam
i przyrzekam że w podarku
będę na czas jak w zegarku

Autor: renia
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37526 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-17 19:04, punktów: 14
Dla Babci i Dziadka

Górka mąki, kapka mleczka,
cukier puder, dwa jajeczka,
potrzebuję też do ciasta,
pół kosteczki, chyba masła.

Szybko ciasto ja zagniotę,
rozwałkuję wałkiem potem.
A gdy placek będzie cienki,
za pomocą tej foremki,

w mig wykroję sto serduszek
- czekoladkę pyszną wkruszę
i upiekę je szybciutko,
w piekarniku na złociutko.

Sto serduszek, sto buziaków
i z bibułki setkę kwiatów,
wręczę babci i dziadziowi:
Sto lat - niechaj żyją zdrowi!

Autor: kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37360 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-14 10:25, punktów: -2
Opowiem Ci bajkę,
jak kot palił fajkę
A kocica papierosem
upaliła kawał nosa.
Prędko, prędko po doktora,
bo kocica bardzo chora.
Przyjechał pan doktor był pijany,
więc przykleił się do ściany,
A że ściana była mokra,
więc przykleił się do okna,
A że okno było duże,
więc wyleciał na podwórze.
Na podwórzu były dzieci
i wyniosły go do śmieci,
A w śmietniku były koty
i podarły mu galoty.
Ze śmietnika na ulicę,
tam zobaczył czarownicę,
czarownica była straszna,
doktorowi pękła czaszka,
A z tej czaszki wyszła krowa
i skończyła się rozmowa.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
36655 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-01-26 11:11, punktów: 10
Był sobie duszek bardzo malutki,
Rozbawiał ludzi, łagodził smutki.
Zawsze się zjawiał wczesną godziną,
Zaglądał w kąty z radosną miną.
Każdemu posłał uśmiech kojący,
Bo był on duszkiem
wszystko wiedzącym.
Wiedział kto martwi się i kłopocze,
Że spać nie może w upalne noce.
Kto na brak zdrowia wiecznie narzeka,
Z braku odwagi ciągle ucieka.
Wszystkim pomagał i coś doradził,
Spory i kłótnie też załagodził.
Dziś trudno spotkać duszka takiego.
Gdy się pojawi dbajmy o niego
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
35354 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2011-12-30 13:37, punktów: 4
Nasza rodzina

To jest rodzina nasza:
mama,
tata,
Natasza
i ja.
I kotek Dymek,
bo tak mu jest na imię.
I jeszcze ten gołąbek,
co chodzi po oknie.
I jeszcze tamto drzewo,
co na deszczu moknie.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
34108 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2011-11-19 20:01, punktów: 23
O ślimaku i stonodze

Ślimak pełzł na jednej nodze,
by oświadczyć się stonodze.
"Wdzięki twoje pani cenię,
cóż za nóżki - wprost marzenie.

Jesteś szybka, zgrabna taka,
zechcesz żoną być ślimaka?
Przyjmij droga oświadczyny
i kwiatuszek z koniczyny."

"Mam zmartwienie ja niemałe,
czy wyjść za mąż za guzdrałę?
Wprawdzie ślimak jednonogi,
grubas, ciapa i ma rogi.

Ale przy tym taki miły,
aż odmówić nie mam siły.
Komplementów też nie szczędzi,
no i domek nosi wszędzie.

Cóż, wyjść za mąż jestem rada,
lecz na boso nie wypada.
Chcę do ślubu modne buty,
może pójdziesz na zakupy?

Sto bucików, na sto nóżek,
obcasiki nie za duże,
choleweczki nie za krótkie,
sznurowane, czerwoniutkie."

"Nie martw się tym moja duszko,
nie dam marznąć pięknym nóżkom."
Szukał butków w obuwniczym
- lecz ślimaczek wyszedł z niczym.

Popełzł ślimak do szewczyka
o buciki się zapytać.
Zamówienie szewczyk przyjął,
kalkulator z biurka wyjął.

Mnoży, dzieli i dodaje...
"Hmm, uporam się przed majem."
Kiedy nadszedł dzień wesela,
ślimak fraczek w mig ubiera.

Czeka, czeka na stonogę,
ta sznuruje jedną nogę,
drugą, trzecią....i dziesiątą.
"Pospiesz się kochane słonko!"

"Idź do gości już milutki,
wdzieję tylko wszystkie butki
i w pół drogi cię dogonię."
Ślub miał odbyć się przy klonie.

Dopełzł ślimak - gości wita
a stonogi wciąż nie widać.
Już minęło kilka godzin,
narzeczona nie przychodzi.

Uwijała się jak mrówka,
to poplącze się sznurówka,
to za ciasno zawiązane,
jak skończyła - był już ranek.

Wdziała suknię i welonik
i czym prędzej gna pod klonik.
Lecz po gościach śladu nie ma,
narzeczony w domku drzemał.

Zapukała. "Wstawaj luby,
gotów złożyć jestem śluby."
Na to ślimak: "Jest mi przykro,
wolę żonę bardziej szybką."

Tu stonoga się odetnie:
"Nie, to nie guzdrało! Świetnie!"
Popełzł ślimak obrażony,
ślimakowej szukać żony.

Autor: kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus

Strony: <  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11    >  >>  >|
Poleć Klamerkę
Szukaj
Twoje konto

Zarejestruj się

Polecamy!
prezenty

Imieniny
  • życzenia imieninowe
Najwięcej dodali
Święto na dziś
  • wito Marynarki Wojennej
    Masz bloga albo stronę?
    Podoba ci się ta strona? Wstaw do siebie nasz link :)