Opcje:

Dla dzieci

rozmiar tekstu: A AA AAA

Strony: <  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11    >  >>  >|

Dla dzieci Sortuj: Wedłg daty | ilości punktówDodaj w tej kategorii

34052 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2011-11-14 07:10, punktów: 18
Ząbkowa bajeczka

Wyrznął się kiedyś ząbek trzonowy,
taki malutki, bialutki, nowy,
na końcu dziąsełka, z lewej, na dole.
Uczył się pilnie w ząbkowej szkole,

jak miażdżyć i przecierać jedzonko,
chętnie pomagał gryźć innym ząbkom.
W buźce wszystkie ząbki go kochały.
Trzoniak miał problem i to niemały,

czy to z lenistwa, czy niedopatrzenia,
nikt nie usuwał resztek jedzenia.
Szczoteczka rzadko ząb odwiedzała,
przez co brzydka próchnica się wdała.

Biedny Trzoniaczek wkrótce posmutniał
- próchnica była bardzo okrutna,
w ząbku zrobiła paskudną dziurę,
przez noc calutką zmagał się z bólem.

Obolały trafił do dentysty,
doktor dziurkę dokładnie wyczyścił
i założył plombę w miejsce chore.
Miał ząb szczęście - pomoc przyszła w porę.

Więcej Trzoniaczek już nie chorował,
właściciel ząbki dokładnie szczotkował.
Pozostawione w szparkach jedzenie,
to dla próchnicy jest zaproszenie!


Autor: kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10506 | Dla dzieci | Dodał: DuDa_Kutno_13, 2009-05-26 08:07, punktów: 17
Opowiem teraz o mojej wycieczce do Zoo,
był tam lew miał potężny ziew,
była zebra która żebra,
był wielbłąd z garbami dwoma i zębami kilkoma,
węże też tam były i się ze śmiechu ryły,
spotkałem tam strusia- małego dzidziusia,
a na koniec wycieczki zauważyłem dwie beczki.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
29638 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2011-04-22 22:52, punktów: 17
O psotnym chomiczku

Zosia chciała mieć chomiczka,
- to istotka jest prześliczna,
malusieńki jak okruszek,
delikatny, niczym puszek.

Poprosiła babcię, dziadka,
no i proszę, jest i klatka
a w klateczce, uwierzycie?
Wymarzony jest chomiczek.

Zosia była przeszczęśliwa,
gdy z Ogryzkiem się bawiła.
Wyciągała go z klateczki,
oglądała z nim bajeczki.

Jakaś wrzawa na podwórku?
Położyła go na biurku,
przez okienko wyglądała
o chomiku zapomniała…

Uciekł gryzoń małej Zosi.
„ Wróć Ogryzku! „ Zosia prosi.
A on w nogi, mknie jak burza!
Nie chce słuchać, ten łobuziak.

Nie ma śladu po chomiku,
skrył się spryciarz w tapczaniku.
Na wołanie Zosi – głuchy.
Już się dobrał do poduchy.

Wygryzł dziurkę urwis mały,
wnet się piórka posypały.
Nie oszczędził też kołderki.
Gryzoń mały – szkodnik wielki!

Nie dodzwonisz się do domu,
- przegryzł kabel telefonu.
Poobcinał liście kwiatkom,
sukieneczki zniszczył lalkom.

I odwiedził biblioteczkę,
czy przeczytać chciał książeczkę?
Nie! Bo pogryzł w książce strony,
jest w niszczeniu niestrudzony.

Zosia szuka, rzewnie płacze.
Gdzie się podział ten biedaczek?
Wkrótce już rodzina cała,
znaleźć zbiega pomagała.

Odsuwali więc tapczany,
szafki, biurka, fotel mamy.
Nieuwagi - krótka chwilka,
poszukiwań - godzin kilka.

Aż znaleźli przy grzejniku.
„ Marsz do klatki! Rozbójniku!
Oj, niedobra z ciebie myszka! „
- Zosia krzyczy na Ogryzka.

Smutny zrobił się Ogryzek.
„ Ja po prostu wszystko gryzę,
niepotrzebna tutaj bura
- taka moja jest natura.”

"Słuchaj córciu… przestań płakać!
To nie wina jest zwierzaka,
szkoda nerwów, trudna rada,
to opiekun odpowiada!"

Autor: kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
33335 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2011-10-20 19:17, punktów: 17
Uczymy się liczyć

Kwoczka w kurniku radośnie gdacze,
- wykluł się właśnie jeden kurczaczek.
Żółciutkie pióreczka maluszek ma,
po chwili kurczaczków było już dwa.

Dwa małe kurczątka trenują "pi!"
ni stąd, ni zowąd kurczątek jest trzy.
Przyszły zobaczyć ciekawskie kaczki,
trzy malutkie żółciutkie kurczaczki.

W gniazdku słyszymy znów jakieś szmery.
Czy uwierzycie? Kurczątek jest cztery.
Cztery kurczaczki biegać miały chęć,
lecz nim zaczęły - kurcząt było pięć.

Pięć małych kurcząt schowało się gdzieś
a kiedy już wyszły było ich sześć.
Z jajeczka wykluł się jeszcze jeden
i w sumie maluszków jest już siedem.

Siedem kurczaczków siadło przy kłosie,
jeden się przysiadł i było osiem.
Osiem kurczątek... Już sama nie wiem?
Chodź policzymy. Jeden, dwa... dziewięć.

Dziewięć kurczaczków skorupkę niesie,
ostatni się wykluł - jest kurcząt dziesięć.
Dziesięć kurczątek skrzydełka ćwiczy,
czy do dziesięciu umiesz policzyć?

- kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10085 | Dla dzieci | Dodał: wiersze, 2009-05-18 13:35, punktów: 16
Suchorzewska Irena - Mam trzy latka

Mam 3 latka, 3 i pół
brodą sięgam ponad stół.
Do przedszkola chodzę z workiem
i mam znaczek z muchomorkiem.
Pantofelki ładnie zmieniam,
myję ręce do jedzenia.
Zjadam wszystko z talerzyka,
tańczę, kiedy gra muzyka.
Umiem wierszyk o koteczku,
o tchórzliwym koziołeczku,
i o piesku co był w polu,
nauczyłam się w przedszkolu
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10134 | Dla dzieci | Dodał: wiersze, 2009-05-18 14:08, punktów: 16
Jan Brzechwa - POMIDOR

Pan pomidor wlazł na tyczkę
I przedrzeźnia ogrodniczkę.
"Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Oburzyło to fasolę:
"A ja panu nie pozwolę!
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Groch zzieleniał aż ze złości:
"Że też nie wstyd jest waszmości,
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Rzepka także go zagadnie:
"Fe! Niedobrze! Fe! Nieładnie!
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Rozgniewały się warzywa:
"Pan już trochę nadużywa.
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Pan pomidor zawstydzony,
Cały zrobił się czerwony
I spadł wprost ze swojej tyczki
Do koszyczka ogrodniczki.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
33337 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2011-10-20 19:23, punktów: 16
Bajeczka o koguciku

Czy to w słońcu, czy to w słocie,
wyśpiewywał kur na płocie:
"Kukuryku!"- na pobudkę.
- Budził wszystkich z dobrym skutkiem.

Lepszy był on od budzika,
punktualny i nie tykał.
Jak już zaczął ranne pianie,
odchodziła chęć na spanie.

Pewnym dzionkiem kogut ucichł
i nikogo nie obudził.
I stąd problem całkiem duży,
bo zaspali co niektórzy.

Pan sklepowy na kanapie,
rankiem smacznie sobie chrapie.
Nie ma chleba - zaspał piekarz,
do południa drzemał lekarz.

Choć poranek był dość mroźny,
nie otworzył szkoły woźny.
I gospodarz z gospodynią,
pochrapują pod pierzyną.

Po kogucie, ani widu,
czyżby schował się ze wstydu?
Nie, wszystkiemu winna grypa,
biedaczysko ledwo zipał.

"Co kurowi po grzebyku
- kiedy nie ma kukuryku.
Co tam ogon, piękne piórka
- kiedy skrzeczy niczym kurka."

U sołtysa dziś narada:
- kura musi doktor zbadać.
Doktor biały fartuch włożył
i słuchawki swe założył.

Tu popukał, tam posłuchał,
zajrzał w dziobek i do ucha.
I zalecił mu kurację:
ciepły szalik, inhalację.

Po tygodniu daję słowo
- nasz kogucik piał na nowo.

- kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10144 | Dla dzieci | Dodał: wiersze, 2009-05-18 14:15, punktów: 15
Julian Tuwim - Rzepka

Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie,
Chodził te rzepkę oglądać co dzień.
Wyrosła rzepka jędrna i krzepka,
Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebaka!
Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę,
Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!

Zawołał dziadek na pomoc babcię:
"Ja złapię rzepkę, ty za mnie złap się!"
I biedny dziadek z babcią niebogą
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!

Przyleciał wnuczek, babci się złapał,
Poci się, stęka, aż się zasapał!
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Zawołał wnuczek szczeniaczka Mruczka,
Przyleciał Mruczek i ciągnie wnuczka!
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Na kurkę czyhał kotek w ukryciu,
Zaszczekał Mruczek: "Pomóż nam, Kiciu!"
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Więc woła Kicia kurkę z podwórka,
Wnet przyleciała usłużna kurka.
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Szła sobie gąska ścieżynką wąską,
Krzyknęła kurka: "Chodź no tu gąsko!"
Gąska za kurkę,
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Leciał wysoko bocian-długonos,
"Fruńże tu, boćku, do nas na pomoc!"
Bociek za gąskę,
Gąska za kurkę,
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Skakała drogą zielona żabka,
Złapała boćka - rzadka to gradka!
Żabka za boćka,
Bociek za gąskę,
Gąska za kurkę,
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
A na przyczepkę
Kawka za żabkę
Bo na tę rzepkę
Też miała chrapkę.

Tak się zawzięli,
Tak się nadęli,
Ze nagle rzepkę
Trrrach!! - wyciągnęli!
Aż wstyd powiedzieć,
Co było dalej!
Wszyscy na siebie
Poupadali:
Rzepka na dziadka,
Dziadek na babcię,
Babcia na wnuczka,
Wnuczek na Mruczka,
Mruczek na Kicię,
Kicia na kurkę,
Kurka na gąskę,
Gąska na boćka,
Bociek na żabkę,
Żabka na kawkę
I na ostatku
Kawka na trawkę.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10132 | Dla dzieci | Dodał: wiersze, 2009-05-18 14:07, punktów: 14
Jan Brzechwa - MRÓWKA

Wół
Miał odwieźć do szkoły stół.

Powiada do osła: "Na wieś
Stół ten do szkoły zawieź."

Osioł pomyślał: "O, źle!"
I rzecze do kozła: "Koźle,

Odwieź ten stół, bardzo proszę,
Dostaniesz za to trzy grosze."

Zawołał kozioł barana:
"Odwieź ten stół jutro z rana."

Baran był na podwórku,
Do psa więc powiada: "Burku,

Odwieź, bo mnie nie ochota!"
Pies wezwał do siebie kota

I warknął: "Kocie-ladaco,
Ty zająć się masz tą pracą!"

Kot stołu wieźć nie zamierza,
Przywołał w tym celu jeża.

Jeż myśli: "Gdzie stół, gdzie szkoła?"
Więc szczura do siebie woła

I mówi: "Do pracy, szczurze,
Stół odwieź szybko, a nuże!"

Szczur chciał się myszą wyręczyć,
Lecz mysz nie lubi się męczyć,

Więc rzecze do żaby: "Żabo,
Stół odwieź, bo mnie jest słabo."

Żaba jaszczurkę zoczyła:
"Jaszczurko, bądź taka miła,

Najmocniej proszę cię, zawieź
Stół ten do szkoły na wieś."

Jaszczurka w pobliskich gąszczach
Zdołała dostrzec chrabąszcza:

"Stół odwieź, chrabąszczu drogi,
Bo bardzo bolą mnie nogi."

Lecz chrabąszcz to okaz lenia,
Powiada więc od niechcenia:

"Wiesz, mucho, zamiast tak brzęczeć
Mogłabyś mnie wyręczyć."

Mucha do mrówki powiada:
"Jest to okazja nie lada,

Stół trzeba odwieźć do szkoły.
Ty lubisz takie mozoły."

Mrówka,
Nie mówiąc nikomu ani słówka,
Chociaż nie była zbyt rosła,
Wzięła stół i do szkoły zaniosła
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10142 | Dla dzieci | Dodał: wiersze, 2009-05-18 14:13, punktów: 14
Julian Tuwim - Okulary

Biega, krzyczy pan Hilary:
"Gdzie są moje okulary?"

Szuka w spodniach i w surducie,
W prawym bucie, w lewym bucie.

Wszystko w szafach poprzewracał,
Maca szlafrok, palto maca.

"Skandal! - krzyczy - nie do wiary!
Ktoś mi ukradł okulary!"

Pod kanapą, na kanapie,
Wszędzie szuka, parska, sapie!

Szuka w piecu i w kominie,
W mysiej dziurze i w pianinie.

Już podłogę chce odrywać,
Już policję zaczął wzywać.

Nagle zerknął do lusterka...
Nie chce wierzyć... Znowu zerka.

Znalazł! Są! Okazało się,
Że je ma na własnym nosie.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10143 | Dla dzieci | Dodał: wiersze, 2009-05-18 14:14, punktów: 14
Julian Tuwim - Ptasie radio

Halo! halo!
Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju,
Nadajemy audycję z ptasiego kraju.
Proszę, niech każdy nastawi aparat,
Bo sfrunęły się ptaszki
dla odbycia narad:
Po pierwsze - w sprawie
Co świtem piszczy w trawie?
Po drugie - gdzie się
Ukrywa echo w lesie?
Po trzecie - kto się
Ma pierwszy kąpać w rosie?
Po czwarte - jak
Poznać, kto ptak,
A kto nie ptak?
A po piąte przez dziesiąte
Będą ćwierkać, świstać, kwilić,
Pitpilitać i pimpilić
Ptaszki następujące:

Słowik, wróbel, kos, jaskółka,
Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,
Szczygieł, sowa, kruk, czubatka,
Drozd, sikorka i dzierlatka,
Kaczka, gąska, jemiołuszka,
Dudek, trznadel, pośmieciuszka,
Wilga, zięba, bocian, szpak
Oraz każdy inny ptak.

Pierwszy - słowik
Zaczął tak:
"Halo! O, halo lo lo lo lo!
Tu tu tu tu tu tu tu
Radio, radijo, dijo, ijo, ijo
Tijo, trijo, tru lu lu lu lu
Pio pio pijo lo lo lo lo lo
Plo plo plo plo plo halo!"

Na to wróbel zaterlikał:
"Cóż to znowu za muzyka?
Muszę zajrzeć do słownika,
By zrozumieć śpiew słowika.
Ćwir ćwir świrk!
Świr świr ćwirk!
Tu nie teatr
Ani cyrk!
Patrzcie go! Nastroszył piórka!
I wydziera się jak kurka!
Dość tych arii, dość tych liryk!
Ćwir ćwir czyrik,
Czyr czyr ćwirk!

I tak zaczął ćwirzyć, ćwikać,
Ćwierkać, czyrkać, czykczyrikać,
Że aż kogut na patyku
Zapiał gniewnie: "Kukuryku!"

Jak usłyszy to kukułka,
Wrzaśnie: "A to co za spółka?
Kuku-ryku? Kuku-ryku?
Nie pozwalam rozbójniku!
Bierz, co chcesz, bo ja nie skąpię,
Ale kuku nie ustąpię.
Ryku - choć do jutra skrzecz!
Ale kuku - moja rzecz!"
Zakukała: kuku! kuku!
Na to dzięcioł: stuku! puku!
Czajka woła: czyjaś ty, czyjaś?
Byłaś gdzie? Piłaś co? Piłaś, to wyłaź!
Przepióreczka: chodź tu! pójdź tu!
Masz co? daj mi! rzuć tu! rzuć tu!

I od razu wszystkie ptaki
W szczebiot, w świergot, w zgiełk - o taki:
"Daj tu! Rzuć tu! Co masz? Wiórek?
Piórko? Ziarnko? Korek? Sznurek?
Pójdź tu, rzuć tu! Ja ćwierć i ty ćwierć!
Lepię gniazdko, przylep to, przytwierdź!
Widzisz go! Nie dam ci! Moje! Czyje?
Gniazdko ci wiję, wiję, wiję!
Nie dasz mi? Takiś ty? Wstydź się, wstydź się!"
I wszystkie ptaki zaczęły bić się.

Przyfrunęła ptasia milicja
I tak się skończyła ta leśna audycja.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
17594 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2010-02-13 23:10, punktów: 14
Ile śniegu, ile śniegu
dojdę po nim aż na biegun
pójdę sobie środkiem zimy
a czy trafię zobaczymy.
Coraz bardziej mróz mnie szczypie
kot z piwnicy okiem łypie,
szybko woła w prawo skręć
i zrób w lewo kroków pięć.
Więc skręciłam i stanęłam,
bo o sanki się potknęłam,
prędko wzięłam je za sznurek
i ciągnęłam gdzie? - na górę.
Z góry widok mam wspaniały,
białe ławki, trawnik biały,
biała czapka koleżanki,
która woła: pożycz sanki.
Sanki chętnie pożyczyłam,
lecz na biegun nie trafiłam,
a dlaczego czy ktoś wie?
Bo mi kot doradził źle!
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
26333 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2010-12-03 17:58, punktów: 14
Jadą Smerfy na rowerze,
a Gargamel na Klakierze,
Smerfy zakręciły w lewo,
a Gargamel prosto w drzewo.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37529 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-17 19:19, punktów: 14
O ślimaku i stonodze

Ślimak pełzł na jednej nodze,
by oświadczyć się stonodze.
"Wdzięki twoje pani cenię,
cóż za nóżki - wprost marzenie.

Jesteś szybka, zgrabna taka,
zechcesz żoną być ślimaka?
Przyjmij droga oświadczyny
i kwiatuszek z koniczyny."

"Mam zmartwienie ja niemałe,
czy wyjść za mąż za guzdrałę?
Wprawdzie ślimak jednonogi,
grubas, ciapa i ma rogi.

Ale przy tym taki miły,
aż odmówić nie mam siły.
Komplementów też nie szczędzi,
no i domek nosi wszędzie.

Cóż, wyjść za mąż jestem rada,
lecz na boso nie wypada.
Chcę do ślubu modne buty,
może pójdziesz na zakupy?

Sto bucików, na sto nóżek,
obcasiki nie za duże,
choleweczki nie za krótkie,
sznurowane, czerwoniutkie."

"Nie martw się tym moja duszko,
nie dam marznąć pięknym nóżkom."
Szukał butków w obuwniczym
- lecz ślimaczek wyszedł z niczym.

Popełzł ślimak do szewczyka
o buciki się zapytać.
Zamówienie szewczyk przyjął,
kalkulator z biurka wyjął.

Mnoży, dzieli i dodaje...
"Hmm, uporam się przed majem."
Kiedy nadszedł dzień wesela,
ślimak fraczek w mig ubiera.

Czeka, czeka na stonogę,
ta sznuruje jedną nogę,
drugą, trzecią....i dziesiątą.
"Pospiesz się kochane słonko!"

"Idź do gości już milutki,
wdzieję tylko wszystkie butki
i w pół drogi cię dogonię."
Ślub miał odbyć się przy klonie.

Dopełzł ślimak - gości wita
a stonogi wciąż nie widać.
Już minęło kilka godzin,
narzeczona nie przychodzi.

Uwijała się jak mrówka,
to poplącze się sznurówka,
to za ciasno zawiązane,
jak skończyła - był już ranek.

Wdziała suknię i welonik
i czym prędzej gna pod klonik.
Lecz po gościach śladu nie ma,
narzeczony w domku drzemał.

Zapukała. "Wstawaj luby.
Gotów jesteś złożyć śluby?"
Na to ślimak: "Jest mi przykro,
wolę żonę bardziej szybką."

Tu stonoga się odetnie:
"Nie, to nie guzdrało! Świetnie!"
Popełzł ślimak obrażony,
ślimakowej szukać żony.

Autor: kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
37526 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2012-02-17 19:04, punktów: 14
Dla Babci i Dziadka

Górka mąki, kapka mleczka,
cukier puder, dwa jajeczka,
potrzebuję też do ciasta,
pół kosteczki, chyba masła.

Szybko ciasto ja zagniotę,
rozwałkuję wałkiem potem.
A gdy placek będzie cienki,
za pomocą tej foremki,

w mig wykroję sto serduszek
- czekoladkę pyszną wkruszę
i upiekę je szybciutko,
w piekarniku na złociutko.

Sto serduszek, sto buziaków
i z bibułki setkę kwiatów,
wręczę babci i dziadziowi:
Sto lat - niechaj żyją zdrowi!

Autor: kilcik
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10094 | Dla dzieci | Dodał: wiersze, 2009-05-18 13:39, punktów: 13
JADĄ, JADĄ DZIECI DROGĄ

Jadą, jadą dzieci drogą,
siostrzyczka i brat,
i nadziwić się nie mogą,
jaki piękny świat.

Tu się kryje biała chata,
tu słomiany dach,
przy niej wierzba rosochata,
a w konopiach strach.

Od łąk mokrych bocian leci,
żabkę w dziobie ma.
Bociuś, bociuś! krzyczą dzieci,
a on Kla, kla, kla.

Tam zagania owce siwe
Brysio - kundel zły.
Konik wstrząsa bujną grzywę
i do stajni rży.

Idą żeńcy, niosą kosy,
fujareczka gra,
a pastuszek mały, bosy
chudą krówkę gna.

Młyn na rzece huczy z dala
białe ciągną mgły,
a tam z kuˇni od kowala
lecą złote skry.

W polu, w sadzie brzmi piosenka
śród porannych ros,
siwy dziad pod krzyżem klęka
pacierz mówi w głos.

Jadą wioską, jadą drogą
siostrzyczka i brat
i nadziwić się nie mogą,
jaki piękny świat.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10117 | Dla dzieci | Dodał: wiersze, 2009-05-18 13:55, punktów: 13
Danuta Wawilow - Świnka

- Chodźmy bawić się do Oli!
- Niee, jej mama nie pozwoli!
Tylko nie mów nic nikomu!
Oni mają świnkę w domu!
- Co ty mówisz? Jaką świnkę?
Czy ma ryjek i szczecinkę?
Czym ją karmią? Cukierkami?
Czemu bawią się z nią sami?
- Popatrz w okno! Tam jest świnka!
- To nie świnka, to dziewczynka!
Siedzi smutna, zapuchnięta,
wielką chustką owinięta.
- Właśnie przyszła od doktora.
Ona jest na świnkę chora!
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
10122 | Dla dzieci | Dodał: wiersze, 2009-05-18 13:58, punktów: 13
Danuta Wawilow - Wędrówka

Pewnego dnia
wyjdę z domu o świcie,
tak cicho,
że nawet się nie zbudzicie.

I pójdę,
i będę wędrować po świecie,
i nigdy mnie nie znajdziecie.
I nie wezmę ze sobą nikogo,
tylko tego małego chłopaka,
co wczoraj na schodach płakał
i bał się wrócić do domu,
a dlaczego
to tego
nie chciał powiedzieć nikomu.

I jeszcze weźmiemy ze sobą
tego czarnego kotka,
co miauczy zmarznięty na progu
i każdy odpycha go nogą,
i nie chce go wpuścić do środka.

I będziemy tak szli i szli
drogami, lasami, polami,
i każdy dzieciak,
i każdy pies
będzie mógł iść razem z nami.

I będziemy tak szli i szli
aż kiedyś,
po latach wielu,
staniemy wreszcie u celu.
I będzie tam ciepła ziemia
i dużo, dużo nieba,
i każdy będzie miał to,
czego najbardziej mu trzeba.

I będzie wspaniale.
Tak!
I niczego nie będzie nam brak!
I tęsknić nie będę wcale!
I tylko czasami, czasami
pomyślę,
że byłoby dobrze,
gdybyście wy
byli z nami...
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
22461 | Dla dzieci | Dodał: anonimowi, 2010-06-08 12:34, punktów: 13
W pokoiku, na kanapie
przedszkolaczek sobie chrapie.
Śpi już długo, odpoczywa
aż tu mama jego wzywa:
Wstawaj śpiochu mój kochany,
bo żeś przecież nieubrany.
Wstań - dodaje jeszcze Ola -
- bo się spóźnisz do przedszkola.
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus
22098 | Dla dzieci | Dodał: speedwayona, 2010-05-28 10:13, punktów: 13
Co lubią dzieci?
słońce - gdy świeci,
deszcz - kiedy pada,
wiatr- kiedy gada,
mróz- kiedy szczypie,
śnieg- kiedy sypie...
Każdą pogodę
z upałem, chłodem,
o każdej porze...
Byle na dworze!
Skomentuj (0) | Oceń: Plus lub minus

Strony: <  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11    >  >>  >|
Poleć Klamerkę
Szukaj
Twoje konto

Zarejestruj się

Polecamy!
prezenty

Imieniny
  • życzenia imieninowe
Najwięcej dodali
Święto na dziś
  • dziś luźno ;)
    Masz bloga albo stronę?
    Podoba ci się ta strona? Wstaw do siebie nasz link :)