Życzenia po angielsku
- Walentynki
- Życzenia urodzinowe
Życzenia
- 18 urodziny
- Andrzejki
- Bez okazji
- Boże Narodzenie
- Dla przyjaciela
- Dla wojaków
- Do pamiętnika
- Dzień babci
- Dzień chłopaka
- Dzień dziadka
- Dzień dziecka
- Dzień górnika
- Dzień kobiet
- Dzień matki
- Dzień ojca
- Halloween
- Imieninowe
- Jubileuszowe
- Komplementy
- Miłosne
- Na chrzest
- Na dobranoc
- Na dzień dobry
- Na Komunię Św.
- Na pocieszenie
- Na zdjęcia
- Narodziny dziecka
- Noworoczne
- Pozdrowienia
- Przeprosiny
- Radosne
- Rocznica ślubu
- Różne
- Sylwestrowe
- Ślubne
- śmieszne
- Świąteczne
- Tęsknota
- Toasty
- Toasty weselne
- Urodzinowe
- Walentynki
- Weselne
- Wielkanocne
- Złamane serce
Aforyzmy
- Bóg
- Ból i cierpienie
- Człowiek
- Dobro
- Kobiety
- Małżeństwo
- Mężczyzna
- Miłość
- Nadzieja
- Pieniądze
- Przyjaźń
- Radość
- Szczęście
- Śmierć
- Życie
Wiersze
- Ból i cierpienie
- Dla dzieci
- Dobro
- Erotyczne
- Fraszki
- Marzenia
- Miłosne
- Nadzieja
- O kobietach
- O przyjaźni
- O sobie
- O szczęściu
- O zwierzętach
- O życiu
- Polityczne
- Pory roku
- Radość
- Różne
- Smutek
- Śmierć
- Śmieszne
- Tęsknota
- Wspomnienia
- Zerwanie
- Zerwanie
- Złamane serce
- Znanych poetów
Cytaty
- Bóg
- Cierpienie
- Człowiek
- Dobro
- Kobiety
- Łacińskie
- Mężczyźni
- Miłość
- Nadzieja
- Pieniądze
- Prawda
- Przyjaźń
- Serce
- Szczęście
- Ślubne
- Z piosenek
- Zaufanie
- Życie
SMSy
- Dwuznaczne
- Erotyczne
- Kocham Cię
- Maturalne
- Miłosne
- Na dobranoc
- Na dzień dobry
- Na Mikołajki
- Powiedzenia
- Pozdrowienia
- Słodkie
- Śmieszne
- Wyznanie
- Złośliwe
Inne
- Anegdoty
- Halloween
- Komentarze do profilu
- Listy miłosne
- Mam problem
- Myśli i przemyślenia
- Obrazki graficzne
- Podziękowania
- Powiedzenia
- Prima Aprilis
- Przysłowia
- Przyśpiewki weselne
- Rymowanki dla dzieci
- Tłusty czwartek
- Wpisy, komentarze
- Wyliczanki
- Zaproszenia
- Złote myśli
Opcje:
- 11 listopada
- Andrzejki
- Choinka
- Daty imienin
- Halloween
- Kolędy
- Kontakt
- Polityka prywatności
- Święty Mikołaj
- Tłusty czwartek
- Ważne daty świąt
Podyskutuj
- Forum
Masz bloga albo stronę?
- Podoba ci się ta strona? Wstaw do siebie nasz link :)
Życzenia urodzinowe, wierszyki urodzinowe, życzenia imieninowe, wierszyki miłosne wiersze
Strony: 1 2 3 4 5 6 >
Znanych poetów Sortuj: Według daty | ilości punktówDodaj w tej kategorii
23194 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:45, punktów: 1
A kiedy będziesz moją żoną,
umiłowaną, poślubioną,
wówczas się ogród nam otworzy,
ogród świetlisty, pełen zorzy.
Rozwonią nam się kwietne sady,
pachnąć nam będą winogrady,
i róże śliczne, i powoje
całować będą włosy twoje.
Pójdziemy cisi, zamyśleni,
Wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy wolno alejami,
pomiędzy drzewa, cisi, sami.
Gałązki ku nam zwisać będą,
narcyzy piąć się srebrną grzędą
i padnie biały kwiat lipowy
na rozkochane nasze głowy.
Ubiorę ciebie w błękit kwiatów,
niezapominajek i bławatów,
ustroję ciebie w paproć młodą
i świat rozświetlę twa urodą.
Pójdziemy cisi, zamyśleni,
wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy w ogród pełen zorzy,
kędy drzwi miłość nam otworzy
- Kazimierz Przerwa-Tetmajer
umiłowaną, poślubioną,
wówczas się ogród nam otworzy,
ogród świetlisty, pełen zorzy.
Rozwonią nam się kwietne sady,
pachnąć nam będą winogrady,
i róże śliczne, i powoje
całować będą włosy twoje.
Pójdziemy cisi, zamyśleni,
Wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy wolno alejami,
pomiędzy drzewa, cisi, sami.
Gałązki ku nam zwisać będą,
narcyzy piąć się srebrną grzędą
i padnie biały kwiat lipowy
na rozkochane nasze głowy.
Ubiorę ciebie w błękit kwiatów,
niezapominajek i bławatów,
ustroję ciebie w paproć młodą
i świat rozświetlę twa urodą.
Pójdziemy cisi, zamyśleni,
wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy w ogród pełen zorzy,
kędy drzwi miłość nam otworzy
- Kazimierz Przerwa-Tetmajer
23193 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:45, punktów: 1
Bądź przy mnie blisko
Bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno
chłód wieje z przestrzeni
kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja
to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata
- Halina Poświatowska
Bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno
chłód wieje z przestrzeni
kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja
to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata
- Halina Poświatowska
23192 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:45, punktów: 1
Nie kocham jeszcze, a już mi jest drogi,
Nie kocham jeszcze, a już drżę i płonę
I duszę pełną o niego mam trwogi
I myśli moje już tam, w jego progi
Lecą stęsknione...
I ponad dachem jego się trzepocą
Miesięczną nocą...
Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane...
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia.
Nie kocham jeszcze, a już mi się zdaje,
Że nam gdzieś lecieć, rozpłynąć się trzeba,
W jakieś czarowne dziedziny i kraje...
Już mi się marzą słowicze wyraje
Do tego nieba,
Które gdzieś czeka, aż nas ukołysze
W błękitną ciszę.
- Maria Konopnicka
Nie kocham jeszcze, a już drżę i płonę
I duszę pełną o niego mam trwogi
I myśli moje już tam, w jego progi
Lecą stęsknione...
I ponad dachem jego się trzepocą
Miesięczną nocą...
Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane...
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia.
Nie kocham jeszcze, a już mi się zdaje,
Że nam gdzieś lecieć, rozpłynąć się trzeba,
W jakieś czarowne dziedziny i kraje...
Już mi się marzą słowicze wyraje
Do tego nieba,
Które gdzieś czeka, aż nas ukołysze
W błękitną ciszę.
- Maria Konopnicka
23191 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:44, punktów: 1
Chociaż raz
warto umrzeć z miłości.
Chociaż raz.
A to choćby po to,
żeby później chwalić się znajomym,
że to bywa.
Że to jest.
...Umrzeć.
Leżeć na cmentarzu czyjejś szuflady
obok innych nieboszczyków listów
i nieboszczek pamiątek
i cierpieć...
Cierpieć tak bosko
i z takim patosem,
jakby się było Toscą
lub Witosem.
...I nie mieć już żadnych spraw
i do nikogo złości.
I tylko błagać Boga, by choć raz,
choć jeszcze jeden raz
umrzeć z miłości.
- Agnieszka Osiecka
warto umrzeć z miłości.
Chociaż raz.
A to choćby po to,
żeby później chwalić się znajomym,
że to bywa.
Że to jest.
...Umrzeć.
Leżeć na cmentarzu czyjejś szuflady
obok innych nieboszczyków listów
i nieboszczek pamiątek
i cierpieć...
Cierpieć tak bosko
i z takim patosem,
jakby się było Toscą
lub Witosem.
...I nie mieć już żadnych spraw
i do nikogo złości.
I tylko błagać Boga, by choć raz,
choć jeszcze jeden raz
umrzeć z miłości.
- Agnieszka Osiecka
23190 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:44, punktów: 1
Miłość jak słońce: ogrzewa świat cały
I swoim blaskiem ożywia różanym,
W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały
Dozwala kwiatom rozkwitnąć wiośnianym
I wyprowadza z martwych głazów łona
Coraz to nowe na przyszłość nasiona.
Miłość jak słońce: barwy uroczemi
Wszystko dokoła cudownie powleka;
Żywe piękności wydobywa z ziemi,
Z serca natury i z serca człowieka
I szary, mglisty widnokrąg istnienia
W przędzę z purpury i złota zamienia.
Miłość jak słońce: wywołuje burze,
Które grom niosą w ciemnościach spowity,
I tęczę pieśni wiesza na łez chmurze,
Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity,
I znów z obłoków wyziera pogodnie,
Gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie,
Miłość jak słońce: choć zajdzie w pomroce,
Jeszcze z blaskami srebrnego miesiąca
Powraca smutne rozpromieniać noce
I przez ciemność przedziera się drżąca,
Pełna tęsknoty cichej i żałoby,
By wieńczyć śpiące ruiny i groby.
Adam Asnyk - Miłość jak słońce
I swoim blaskiem ożywia różanym,
W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały
Dozwala kwiatom rozkwitnąć wiośnianym
I wyprowadza z martwych głazów łona
Coraz to nowe na przyszłość nasiona.
Miłość jak słońce: barwy uroczemi
Wszystko dokoła cudownie powleka;
Żywe piękności wydobywa z ziemi,
Z serca natury i z serca człowieka
I szary, mglisty widnokrąg istnienia
W przędzę z purpury i złota zamienia.
Miłość jak słońce: wywołuje burze,
Które grom niosą w ciemnościach spowity,
I tęczę pieśni wiesza na łez chmurze,
Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity,
I znów z obłoków wyziera pogodnie,
Gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie,
Miłość jak słońce: choć zajdzie w pomroce,
Jeszcze z blaskami srebrnego miesiąca
Powraca smutne rozpromieniać noce
I przez ciemność przedziera się drżąca,
Pełna tęsknoty cichej i żałoby,
By wieńczyć śpiące ruiny i groby.
Adam Asnyk - Miłość jak słońce
23189 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:43, punktów: 1
Piękne dziewczęta!
Potrzebuję was, aby narodził się we mnie
zdumiony mężczyzna, którego pragniecie.
Czy znacie swoją siłę?
Złociste owoc dla moich wysuszonych ust.
Pociągacie mnie ku tajemniczemu,
gdzie posiadacie skarb nienaruszony.
Przecież wiecie, że przeskoczę najważsze
ogrodzenie, aby uchwycić was wreszcie
położyć was w zielonym zbożu
gniotąc ziarno, które miało dojrzeć na chlen.
Co zrobiłyście ze mną?
Posiadacie szaloną iskrę,
którą podpalacie moje marzenia.
Co zostaje z wypalonego ogniska?
Gorzki smak popiołu w naszyh ustach.
Potrzebowałem, wyznaję to, żeście mi
powiedziały "nie", kiedy będę usilnie
się starał usłyszeć "tak".
A potrzebowałem "nie" uśmiechniętego,
które mi daje delikatną zachętę...
...do szacunku dla was,
...do uwierzenia, że miłość
jest zbyt pięknym kwiatem
żeby go podeptać
- Michel Quoist
Potrzebuję was, aby narodził się we mnie
zdumiony mężczyzna, którego pragniecie.
Czy znacie swoją siłę?
Złociste owoc dla moich wysuszonych ust.
Pociągacie mnie ku tajemniczemu,
gdzie posiadacie skarb nienaruszony.
Przecież wiecie, że przeskoczę najważsze
ogrodzenie, aby uchwycić was wreszcie
położyć was w zielonym zbożu
gniotąc ziarno, które miało dojrzeć na chlen.
Co zrobiłyście ze mną?
Posiadacie szaloną iskrę,
którą podpalacie moje marzenia.
Co zostaje z wypalonego ogniska?
Gorzki smak popiołu w naszyh ustach.
Potrzebowałem, wyznaję to, żeście mi
powiedziały "nie", kiedy będę usilnie
się starał usłyszeć "tak".
A potrzebowałem "nie" uśmiechniętego,
które mi daje delikatną zachętę...
...do szacunku dla was,
...do uwierzenia, że miłość
jest zbyt pięknym kwiatem
żeby go podeptać
- Michel Quoist
23187 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:43, punktów: 1
Jest czekaniem
na niebieski mrok
na zieloność traw
na pieszczotę rzęs
Czekaniem
na kroki
szelesty
listy
na pukanie do drzwi
Czekaniem
na spełnienie
trwanie
zrozumienie
Czekaniem
na potwierdzenie
na krzyk protestu
Czekaniem
na sen
na świt
na koniec świata
- Małgorzata Hillar
na niebieski mrok
na zieloność traw
na pieszczotę rzęs
Czekaniem
na kroki
szelesty
listy
na pukanie do drzwi
Czekaniem
na spełnienie
trwanie
zrozumienie
Czekaniem
na potwierdzenie
na krzyk protestu
Czekaniem
na sen
na świt
na koniec świata
- Małgorzata Hillar
23183 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:41, punktów: 1
Dla zakochanych to samo staranie - co dla umarłych,
Desek potrzeba zaledwie też sześć,
Ta sama ilość przyćmionego światła.
Dla zakochanych te same zasługi - co dla umarłych,
Pokój z miłością otoczcie bojaźnią,
Dzieciom zabrońcie przystępu.
Dla zakochanych - posępnych w radości - te same suknie.
Nim drzwi zatrzasną,
Nim zasypią ziemię,
Najcięższy brokat odpadnie z ich ciał.
- Stanisław Grochowiak
Desek potrzeba zaledwie też sześć,
Ta sama ilość przyćmionego światła.
Dla zakochanych te same zasługi - co dla umarłych,
Pokój z miłością otoczcie bojaźnią,
Dzieciom zabrońcie przystępu.
Dla zakochanych - posępnych w radości - te same suknie.
Nim drzwi zatrzasną,
Nim zasypią ziemię,
Najcięższy brokat odpadnie z ich ciał.
- Stanisław Grochowiak
23182 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:41, punktów: 1
Powiew poranku po nocy marzenia
Coraz to tęskniej i pieści i chłodzi,
Coraz to cudniej zdrój szczęścia się spienia
Coraz to słodziej, i słodziej, i słodziej...
Coraz to rzewniej czar do snu ją kłoni,
Coraz to mgliściej jej oko się mruży...
Coraz to tkliwiej drży uścisk jej dłoni
Coraz to dłużej, i dłużej, i dłużej...
Coraz to bliżej jej główka zmęczona,
Coraz to śmielej na pierś mą się tuli,
Coraz to ufniej garnie się w ramiona,
Coraz to czulej i czulej, i czulej.
Coraz to rzewniej, i tęskniej, i senniej,
Coraz to wolniej serduszko jej dyszy...
Coraz pogodniej, spokojniej, promienniej,
Coraz to ciszej, i ciszej, i ciszej...
- Adamowicz Bogusław
Coraz to tęskniej i pieści i chłodzi,
Coraz to cudniej zdrój szczęścia się spienia
Coraz to słodziej, i słodziej, i słodziej...
Coraz to rzewniej czar do snu ją kłoni,
Coraz to mgliściej jej oko się mruży...
Coraz to tkliwiej drży uścisk jej dłoni
Coraz to dłużej, i dłużej, i dłużej...
Coraz to bliżej jej główka zmęczona,
Coraz to śmielej na pierś mą się tuli,
Coraz to ufniej garnie się w ramiona,
Coraz to czulej i czulej, i czulej.
Coraz to rzewniej, i tęskniej, i senniej,
Coraz to wolniej serduszko jej dyszy...
Coraz pogodniej, spokojniej, promienniej,
Coraz to ciszej, i ciszej, i ciszej...
- Adamowicz Bogusław
23181 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:41, punktów: 1
Wiersz powściągliwy
Nie wiem jak to wyrazić... Bo wszystko
ma swoją miarę i stopnie i skalę...
Zakochałem się w tobie, pani,
w pewnej mierze, rzekłbym, niebywale.
Do pewnego stopnia... bo miłość
ma swą skalę i miarę, i stopnie.
Słowem... nie wiem, jak to wyrazić...
Kocham ciebie nieomal okropnie
Jestem bliski mniej więcej szaleństwa
i poniekąd w miłosnym obłędzie,
niezupełnie, ale, rzekłbym, prawie,
bo kto może przewidzieć, co będzie.
Jeśli pani... także coś takiego,
coś... plus minus... na ogół, powiedzmy,
oczywiście - bez zobowiązań,
pod uwagę wziąwszy stan obecny...
Jednakowoż (bo kto może wiedzieć?)
jeśli sądzisz, że przypuszczalnie -
proszę jakoś mi o tym powiedzieć
z zastrzeżeniem, ewentualnie.
- Julian Tuwim
Nie wiem jak to wyrazić... Bo wszystko
ma swoją miarę i stopnie i skalę...
Zakochałem się w tobie, pani,
w pewnej mierze, rzekłbym, niebywale.
Do pewnego stopnia... bo miłość
ma swą skalę i miarę, i stopnie.
Słowem... nie wiem, jak to wyrazić...
Kocham ciebie nieomal okropnie
Jestem bliski mniej więcej szaleństwa
i poniekąd w miłosnym obłędzie,
niezupełnie, ale, rzekłbym, prawie,
bo kto może przewidzieć, co będzie.
Jeśli pani... także coś takiego,
coś... plus minus... na ogół, powiedzmy,
oczywiście - bez zobowiązań,
pod uwagę wziąwszy stan obecny...
Jednakowoż (bo kto może wiedzieć?)
jeśli sądzisz, że przypuszczalnie -
proszę jakoś mi o tym powiedzieć
z zastrzeżeniem, ewentualnie.
- Julian Tuwim
23180 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-06-29 14:41, punktów: 2
Fiołkami ci drogę uścielę,
Kwiaty rzucę pod stopy pachnące,
Wonne lasów i pól naszych ziele
I storczyki, co rosną na łące...
Fiołkami ci drogę uścielę,
Że nie dotknie się stopa twa ziemi,
I powiodę cię, biały aniele,
I powiodę szlakami jasnemi...
W marzeń cichym klękniemy kościele
Gdzieś od ludzi daleko i światła,
Mój ty biały, serdeczny aniele,
Moja duszo ty jasna, skrzydlata!...
- Zdzisław Dębicki
Kwiaty rzucę pod stopy pachnące,
Wonne lasów i pól naszych ziele
I storczyki, co rosną na łące...
Fiołkami ci drogę uścielę,
Że nie dotknie się stopa twa ziemi,
I powiodę cię, biały aniele,
I powiodę szlakami jasnemi...
W marzeń cichym klękniemy kościele
Gdzieś od ludzi daleko i światła,
Mój ty biały, serdeczny aniele,
Moja duszo ty jasna, skrzydlata!...
- Zdzisław Dębicki
22901 | Znanych poetów | Dodał: invisiblexd, 2010-06-27 20:26, punktów: 2
Pokochaj jesień
Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.
Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.
Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwile spokoju skorzystaj zatem.
Tadeusz Karasiewicz
Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.
Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.
Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwile spokoju skorzystaj zatem.
Tadeusz Karasiewicz
21823 | Znanych poetów | Dodał: sandrusiaa8, 2010-05-22 15:23, punktów: 1
Tuwim Julian
Warszawa rozbłyskana
Pędzisz, niepowstrzymana w tętniącym galopie,
Wichrem dziejów swych gnana i przyszłości sławą!
Pędzisz i nas porywasz, na dziw Europie,
Strzelista, wytężona stolico. Warszawo!
O, czujna! Jak skoczyłaś! Jakżeś się wyrwała
I ten rytm uchwyciła, którym wolni rosną!
Aż zdumiona spogląda dawna twoja chwała,
Jak w zgiełku i turkocie grzmisz pieśnią radosną.
Milion żywych! A drugi powoli narasta
I na zielone pola wypycha stolicę.
Więc beton, asfalt, cement, szare mięso miasta
Rośnie murem, twardnieje w domy i ulice.
Na strunach wyciągniętych ulic - grasz symfonię
Wrzaskliwych aut, pędzących zadyszaną zgrają!
Po piętrach, w ogniach barwnych, litery latają
I zorza elektryczna pośród nocy płonie.
Rozbłyskana! Nad Polską przeleć meteorem,
Świetlistym dla poetów stań się poematem!
Spójrz! I Wisła się dziwi, kiedy w nią wieczorem
Wbijasz ostre sztylety kolorowych świateł.
I dziwi się z pomnika toruński Astronom,
Jakie to nowe świecą na niebie komety,
I woła do czarnego posągu Poety:
"Dziwy, panie Adamie, jakie gwiazdy płoną!"
Warszawa rozbłyskana
Pędzisz, niepowstrzymana w tętniącym galopie,
Wichrem dziejów swych gnana i przyszłości sławą!
Pędzisz i nas porywasz, na dziw Europie,
Strzelista, wytężona stolico. Warszawo!
O, czujna! Jak skoczyłaś! Jakżeś się wyrwała
I ten rytm uchwyciła, którym wolni rosną!
Aż zdumiona spogląda dawna twoja chwała,
Jak w zgiełku i turkocie grzmisz pieśnią radosną.
Milion żywych! A drugi powoli narasta
I na zielone pola wypycha stolicę.
Więc beton, asfalt, cement, szare mięso miasta
Rośnie murem, twardnieje w domy i ulice.
Na strunach wyciągniętych ulic - grasz symfonię
Wrzaskliwych aut, pędzących zadyszaną zgrają!
Po piętrach, w ogniach barwnych, litery latają
I zorza elektryczna pośród nocy płonie.
Rozbłyskana! Nad Polską przeleć meteorem,
Świetlistym dla poetów stań się poematem!
Spójrz! I Wisła się dziwi, kiedy w nią wieczorem
Wbijasz ostre sztylety kolorowych świateł.
I dziwi się z pomnika toruński Astronom,
Jakie to nowe świecą na niebie komety,
I woła do czarnego posągu Poety:
"Dziwy, panie Adamie, jakie gwiazdy płoną!"
21149 | Znanych poetów | Dodał: betti1302, 2010-05-06 09:42, punktów: 3
"Jest miłość trudna
jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia
jest przewidująca
taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby
niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach
jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie
jest miłość wariatka egoistka gapa
jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem
jest miłość co była ciałem a stała się duchem
i ta co nie odejdzie-bo znów niemożliwa..."
- J. Twardowski
jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia
jest przewidująca
taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby
niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach
jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie
jest miłość wariatka egoistka gapa
jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem
jest miłość co była ciałem a stała się duchem
i ta co nie odejdzie-bo znów niemożliwa..."
- J. Twardowski
21048 | Znanych poetów | Dodał: admin, 2010-05-01 07:24, punktów: 10
Konstanty Ildefons Gałczyński
Pieśni III
Ile razem dróg przebytych?
Ile ścieżek przedeptanych?
Ile deszczów, ile śniegów
wiszących nad latarniami?
Ile listów, ile rozstań,
ciężkich godzin w miastach wielu?
I znów upór,żeby powstać
i znów iść, i dojść do celu.
Ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń?
Ile chlebów rozkrojonych?
Pocałunków? Schodów? Książek?
Ile lat nad strof tworzeniem?
Ile krzyku w poematy?
Ile chwil przy Beethovenie?
Przy Corellim? Przy Scaalattim?
Twe oczy jak piękne świece,
a w sercu źródło promienia.
Więc ja chciałbym twoje serce
ocalić od zapomnienia.
Pieśni III
Ile razem dróg przebytych?
Ile ścieżek przedeptanych?
Ile deszczów, ile śniegów
wiszących nad latarniami?
Ile listów, ile rozstań,
ciężkich godzin w miastach wielu?
I znów upór,żeby powstać
i znów iść, i dojść do celu.
Ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń?
Ile chlebów rozkrojonych?
Pocałunków? Schodów? Książek?
Ile lat nad strof tworzeniem?
Ile krzyku w poematy?
Ile chwil przy Beethovenie?
Przy Corellim? Przy Scaalattim?
Twe oczy jak piękne świece,
a w sercu źródło promienia.
Więc ja chciałbym twoje serce
ocalić od zapomnienia.
20458 | Znanych poetów | Dodał: Czip0909, 2010-04-14 02:06, punktów: 6
Leopold Staff, Adoracja
Z mych pocałunków szata twej nagości,
Z warg mych na niej purpurowe róże,
W które cię stroić nigdy nie znużę,
Tknąć ciebie kwiatom broniąc w ust zazdrości!
Z zachwytów moich kadzidła wonności,
Co owieją cię w uwielbień chmurze!
Z dumy mej tobie stopień i podnóże,
I hołdowniczy kobierzec miłości!
Na swojej skroni twoje stopy noszę
Jako niewolnik pełne kwiatów kosze...
Ugięty klęczę i powstać się boję!
Na czole stopy twoje obnażone
Dzierżę jak żywych klejnotów koronę,
Bo na twych stopach chodzi szczęście moje!
Z mych pocałunków szata twej nagości,
Z warg mych na niej purpurowe róże,
W które cię stroić nigdy nie znużę,
Tknąć ciebie kwiatom broniąc w ust zazdrości!
Z zachwytów moich kadzidła wonności,
Co owieją cię w uwielbień chmurze!
Z dumy mej tobie stopień i podnóże,
I hołdowniczy kobierzec miłości!
Na swojej skroni twoje stopy noszę
Jako niewolnik pełne kwiatów kosze...
Ugięty klęczę i powstać się boję!
Na czole stopy twoje obnażone
Dzierżę jak żywych klejnotów koronę,
Bo na twych stopach chodzi szczęście moje!
20429 | Znanych poetów | Dodał: topo-miki, 2010-04-13 09:20, punktów: 11
Johann Wolfgang Goethe
KRÓL OLCH
Noc padła na las, las w mroku spał,
Ktoś nocą lasem na koniu gnał.
Tętniło echo wśród olch i brzóz,
Gdy ojciec syna do domu wiózł.
-Cóż tobie, synku, że w las patrzysz tak?
-Tam, ojcze, on, król olch, daje znak,
Ma płaszcz, koronę i biały tren.
-To mgła, mój synku, albo sen.
"Pójdź, chłopcze w las, w ten głuchy las!
Wesoło będzie płynąć czas.
Przedziwne czary roztoczę w krąg,
Złotolitą chustkę dam Ci do rąk".
-Czy słyszysz, mój ojcze, ten głos w gęstwinie drzew?
To król mnie wabi, to jego śpiew.
-To wiatr, mój synku, to wiatru głos,
Szeleści olcha i szumi wrzos.
"Gdy wejdziesz, chłopcze, w ten głuchy las,
Ujrzysz moje córki przy blasku gwiazd.
Moje córki nucąc pląsają na mchu,
A każda z mych córek piękniejsza od snu".
-Czy widzisz, mój ojcze, tam tańczą w śród drzew
Srebrne królewny, czy słyszysz ich śpiew?
-O synku mój, to księżyc tak lśni,
To księżyc tańczy wśród czarnych pni.
"Przyjdź do mnie, mój chłopcze, w głęboki las!
Ach, strzeż się, bo wołam ostatni już raz!"
Czy widzisz, mój ojcze, król zbliża się tu,
Już w oczach ciemno i brak mi tchu.-
Więc ojciec syna w ramionach swych skrył
I konia ostrogą popędza co sił.
Nie wiedział, że syn skonał mu już
W tym głuchym lesie w śród olch i brzóz.
KRÓL OLCH
Noc padła na las, las w mroku spał,
Ktoś nocą lasem na koniu gnał.
Tętniło echo wśród olch i brzóz,
Gdy ojciec syna do domu wiózł.
-Cóż tobie, synku, że w las patrzysz tak?
-Tam, ojcze, on, król olch, daje znak,
Ma płaszcz, koronę i biały tren.
-To mgła, mój synku, albo sen.
"Pójdź, chłopcze w las, w ten głuchy las!
Wesoło będzie płynąć czas.
Przedziwne czary roztoczę w krąg,
Złotolitą chustkę dam Ci do rąk".
-Czy słyszysz, mój ojcze, ten głos w gęstwinie drzew?
To król mnie wabi, to jego śpiew.
-To wiatr, mój synku, to wiatru głos,
Szeleści olcha i szumi wrzos.
"Gdy wejdziesz, chłopcze, w ten głuchy las,
Ujrzysz moje córki przy blasku gwiazd.
Moje córki nucąc pląsają na mchu,
A każda z mych córek piękniejsza od snu".
-Czy widzisz, mój ojcze, tam tańczą w śród drzew
Srebrne królewny, czy słyszysz ich śpiew?
-O synku mój, to księżyc tak lśni,
To księżyc tańczy wśród czarnych pni.
"Przyjdź do mnie, mój chłopcze, w głęboki las!
Ach, strzeż się, bo wołam ostatni już raz!"
Czy widzisz, mój ojcze, król zbliża się tu,
Już w oczach ciemno i brak mi tchu.-
Więc ojciec syna w ramionach swych skrył
I konia ostrogą popędza co sił.
Nie wiedział, że syn skonał mu już
W tym głuchym lesie w śród olch i brzóz.
19720 | Znanych poetów | Dodał: Lidzia, 2010-04-02 00:33, punktów: 2
Innokientij Annienski
Smyczek i struny
jakiż to mrok na oczy padł?
mgła w górze księżycowo mroźna
dotykać strun przez tyle lat
i nie móc w świetle ich rozpoznać?!
komuż potrzeba nas? kto blask
w pożółkłe dwa oblicza wsączył?
i pojął smyczek: jeszcze raz
ktoś wziął ich nagle, i połączył
jak dawno już... Z ciemności dzwoń
gdy Cię zapytam: "Ty żeś? Ty żeś?"
a struna się tuliła doń
lecz drżała, płacząc coraz ciszej
"czy mi odpowiesz? dasz mi znak
że nigdy się nie rozstaniemy?"
odpowiedziała struna: "tak!"
lecz serce ból przenikał niemy
smyczek zrozumiał to. I ścichł
a w skrzypcach nadal echo brzmiało
i męką się ozwało w nich
co ludziom się muzyką zdało
ale nie zgasił człowiek świec
śpiewały skrzypce. Aż o świcie
słońce im wreszcie dało lec
bez sił... na czarnym aksamicie...
Smyczek i struny
jakiż to mrok na oczy padł?
mgła w górze księżycowo mroźna
dotykać strun przez tyle lat
i nie móc w świetle ich rozpoznać?!
komuż potrzeba nas? kto blask
w pożółkłe dwa oblicza wsączył?
i pojął smyczek: jeszcze raz
ktoś wziął ich nagle, i połączył
jak dawno już... Z ciemności dzwoń
gdy Cię zapytam: "Ty żeś? Ty żeś?"
a struna się tuliła doń
lecz drżała, płacząc coraz ciszej
"czy mi odpowiesz? dasz mi znak
że nigdy się nie rozstaniemy?"
odpowiedziała struna: "tak!"
lecz serce ból przenikał niemy
smyczek zrozumiał to. I ścichł
a w skrzypcach nadal echo brzmiało
i męką się ozwało w nich
co ludziom się muzyką zdało
ale nie zgasił człowiek świec
śpiewały skrzypce. Aż o świcie
słońce im wreszcie dało lec
bez sił... na czarnym aksamicie...
18677 | Znanych poetów | Dodał: ulinka, 2010-03-09 09:45, punktów: 11
Czy pozwolisz, że ci powiem...
W wielkim skrócie i milczeniu...
Że ci oddam i otworzę...
W ciszy serc, w potoków lśnieniu...
Słowa dwa przez sen porwane...
Przez noc ukryte... przez czas schwytane...
Słowa dwa co brzmią jak śpiew,
dwa proste słowa... kocham cię.
- Bolesław Leśmian
W wielkim skrócie i milczeniu...
Że ci oddam i otworzę...
W ciszy serc, w potoków lśnieniu...
Słowa dwa przez sen porwane...
Przez noc ukryte... przez czas schwytane...
Słowa dwa co brzmią jak śpiew,
dwa proste słowa... kocham cię.
- Bolesław Leśmian
18676 | Znanych poetów | Dodał: ulinka, 2010-03-09 09:44, punktów: 5
Coś srebrnego dzieje się w chmur dali
Wicher do drzwi puka,jakby przyniósł list.
Myśmy długo na siebie czekali
Jaki ruch w niebiosach!Słyszysz burzy świst?
Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną
Czy pamiętasz pośpiech pomieszanych tchnień?
Szczęście przyszło. Czemuż nam tak smutno,
Że przed jego blaskiem uchodzimy w cień...?
Czemuż ono w mroku szuka treści
I rozgrzesza nicość i zatraca kres?
Jego bezmiar wszystko w sobie zmieści,
Oprócz mego lęku,oprócz twoich łez.
- Bolesław Leśmian
Wicher do drzwi puka,jakby przyniósł list.
Myśmy długo na siebie czekali
Jaki ruch w niebiosach!Słyszysz burzy świst?
Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną
Czy pamiętasz pośpiech pomieszanych tchnień?
Szczęście przyszło. Czemuż nam tak smutno,
Że przed jego blaskiem uchodzimy w cień...?
Czemuż ono w mroku szuka treści
I rozgrzesza nicość i zatraca kres?
Jego bezmiar wszystko w sobie zmieści,
Oprócz mego lęku,oprócz twoich łez.
- Bolesław Leśmian
Strony: 1 2 3 4 5 6 >
Twoje konto
Imieniny
Święto na dziś
- dziś luźno ;)
Polecamy:
Dojarka.pl
Partnerzy:






